Android M zaprezentowany oficjalnie – narazie jedynie w wersji Developer Preview

Konferencja Google I/O jest bez wątpienia najważniejszym wydarzeniem tego tygodnia, szczególnie dla fanów systemu spod znaku zielonego robota. Na samym jej początku przedstawiciele giganta z Mountain View zaprezentowali nową odsłonę swojego mobilnego systemu operacyjnego – Androida M. Specjalnie dla was przedstawiamy wszystkie zmiany, jakimi uraczyli nas jego twórcy.

Warto zaznaczyć, że rzeczony Android M w głównej mierze skupiać się będzie na wrażeniach użytkownika, a nie na gruntownym przeprojektowaniu samego interfejsu i zmianach w jego wyglądzie. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku wersji Lollipop. Tym razem Google przygotowało szereg rozwiązań, które mają wpłynąć na nasz komfort korzystania z systemu operacyjnego.

Zmiany w uprawnieniach aplikacji

android-m-developer-preview-1

Pierwszą zapowiedzią na tej konferencji jest ogromna zmiana systemu uprawnień dla aplikacji, które okazują się być najważniejszą modyfikacją w nadchodzącym systemie. Uprawnienia Aplikacji to oczywiście nic innego jak pakiet danych, z jakich zainstalowane przez nas programy mogą korzystać w trakcie swojego działania (np. usługi lokalizacji). Takie uprawnienia przyznawać będziemy rzadziej niż w starszych wersjach systemu i nie będzie to koniecznie w przypadku każdej instalacji, jakiej dokonujemy dzięki sklepowi Google Play. Czynić to będziemy tylko wtedy, gdy konkretna aplikacja będzie chciała korzystać z danego modułu. Ustawiony dostęp będziemy mogli w każdym momencie zmienić. Jest to w mojej opinii świetne rozwiązanie, gdyż z poziomu Google Play nie będziemy bombardowani żadnymi irytującymi okienkami. Owe pojawią się jedynie w momencie, gdy w trakcie korzystania, zainstalowana już wcześniej aplikacja zażąda dostępu, na przykład do wbudowanego mikrofonu.

Android Pay i wsparcie dla skanerów linii papilarnych

android-pay-partnerzy-1

Google pokazuje, że jeszcze bardziej skupiać się będzie na płatnościach mobilnych i – co najważniejsze – na ich bezpieczeństwie. Usługa o nazwie Android Pay ma być w początkowym założeniu czymś na kształt znanego nam doskonale Apple Pay. Jak nietrudno sobie wyobrazić, smartfony będą nawiązywały połączenia z terminalami płatniczymi za pomocą wbudowanego modułu NFC. Nad bezpieczeństwem transakcji czuwać ma natywne wsparcie dla czytników linii papilarnych.

Chrome Custom Tabs

chrome-custom-tabs

Ta funkcjonalność ma pomóc użytkownikom konsumpcję treści i czuwać nad płynnym przełączaniem się między aplikacją a odwołaniem do treści znajdującej się na stronie internetowej. Google za przykład podaje tutaj program Pinterest. Zamieszczone w nim linki otwierane są nie w pełnoprawnej aplikacji Chrome, a jedynie w specjalnej karcie z niej pochodzącej. Podobne zjawisko zaobserwować możemy chociażby w przypadku mobilnej wersji Facebooka. Google zaznacza, że implementacja ta pozwoli aplikacjom wstępnie pobrać zamieszczoną w nich zawartość, przez co czas ładowania się zewnętrznych odnośników będzie znacznie krótszy.

Doze

Krótki czas pracy na jednym ładowaniu jest bolączką wszystkich współczesnych smartfonów. Użytkownicy mieli nadzieję, że wraz z nową wersją Androida problem ten zostanie chociaż po części rozwiązany. Funkcja o nazwie Doze ma korzystać z sensorów, dzięki którym uzna, w którym momencie urządzenie nie jest używane (np. w momencie, gdy leży na biurku) i będzie wyłączać niepotrzebne procesy. Spokojnie – ustawione alarmy i ważne powiadomienia będą się pojawiały w dalszym ciągu. Jak zapewnia Google, to rozwiązanie wydłuży czas pracy na jednym ładowaniu aż dwukrotnie. Cóż, pozostaje wierzyć na słowo.

Direct Share

W trakcie korzystania z urządzeń z Androidem, bardzo ważnym elementem jest dzielenie się różnego rodzaju plikami z innymi osobami. Na co dzień jesteśmy bombardowani komunikatami o aplikacjach, którym możemy udostępniać jakieś dane, a co gorsza, system w żaden sposób nie uczy się naszych zwyczajów w tym względzie. Dzięki tej nowości w systemie Android M, urządzenia będą znały nasze przyzwyczajenia i lepiej sugerowały usługi, jakimi powinniśmy się zainteresować w trakcie udostępniania naszych materiałów. Jeśli więc często przesyłamy pliki swojej drugiej połówce – system w przyszłości będzie wyświetlał ją jako pierwszą na liście.

W systemie zakorzenione są także inne, nieco mniej ważne, ale także pomocne funkcje. Jest nią chociażby opcja zmiany głośności podzielona na odpowiednie kategorie. Android M będzie zawierał pasek zmiany z suwakami odnoszącymi się do wszystkich grup – powiadomień, alarmów, muzyki oraz dzwonków. Nie zapomniano także o wsparciu dla USB typu C.

Mimo tych wszystkich funkcji, Android M nie jest jeszcze w pełni gotowy. W dniu dzisiejszym zostaje jednak udostępniona wersja dla deweloperów, którzy mogą testować system na Nexusie 5,6,9 oraz urządzeniu Nexus Player. Widać wyraźnie, że w przypadku Androida Lollipop Google stawiało na wygląd oraz sam projekt interfejsu. Zielony robot z literką M ma nam ułatwić i usprawnić korzystanie z urządzeń, oferując przydatne rozwiązania. Bądźcie z nami, gdyż na bieżąco będziemy przekazywać wam wszystkie nowości, jakie zostaną ogłoszone w trakcie Google I/O.

  • BuKoX

    Szkoda, ze nie było nic o multiwindow i nowych Nexusach.

    • Brak nowych Nexusów strasznie mnie zasmucił…

      • BuKoX

        Za to jest już nowa apka zdjęć do pobrania :)