W końcu wielozadaniowość w Androidzie. Tak ma działać!

Rynek mobilny zawojował świat. Kupujemy coraz więcej smartfonów. Otwarcie mówi się o erze post-PC, w której komputery są zastępowane przez urządzenia mobilne. Jednak jedną z wad telefonów, czy też tabletów jest brak wielozadaniowości, tak dobrze znanej z systemów desktopowych.  Wielu producentów próbowało temu zaradzić, ale ich pomysły nie zawsze należały do słusznych. Teraz za pomysł wziął się sam Google i wielozadaniowość wkrótce ma się stać standardowym elementem Androida. Tak przynajmniej można wnioskować po materiałach zdobytych przez serwis Android Police.

I chociaż redaktorzy strony o Androidzie zarzekają, że nie są to tradycyjne plotki, które można przypisać chociażby do najnowszej wersji systemu operacyjnego z zielonym robotem, czyli  tej opatrzonej literą „L”, to zdecydowanie coś jest na rzeczy. Tak naprawdę nie znamy planów Google odnośnie do tego projektu, ale wiemy za to, że prace trwają już od końca 2013 roku, więc w tym momencie muszą być już dość zaawansowane.

Jak to ma działać?

Bardzo prosto. Użytkownicy będą mogli mieć na ekranie otwarte 2 aplikacje jednocześnie. Wystarczy otworzyć menu z wcześniej otwartymi appkami i jedną z nich przesunąć na bok ekranu głównego. Zostanie wtedy wyświetlona na połowie wyświetlacza. Na drugiej połowie będziemy mogli otworzyć kolejną aplikację, menu z wcześniej otwartymi programami lub po prostu ekran główny systemu, który zachowa swoje wszystkie funkcje, włącznie z dostępem do powiadomień lub Google Now.

1-android-wielozadaniowosc

To jednak nie wszystko. Okna nie muszą zajmować dokładnie po połowę ekranu i można je dość swobodnie skalować, bp. jedna może zajmować 25 proc. powierzchni wyświetlacza (wtedy może się przełączyć na smartfonowy interfejs), a druga 75 proc. Zamykanie aplikacji ma się odbywać poprzed wybranie jednej i z nich i po prostu… zamknięcie. Bez problemu da się także wywołać ekran „OK Google”, który – po wypowiedzeniu tych słów – zajmie tą część ekranu, która akurat nie była wybrana (jeśli działamy akurat na appce A, to Google wykorzysta przestrzeń przeznaczoną na appkę B).

Ciekawie zapowiada się także funkcja łatwego przenoszenia poszczególnych elementów między otwartymi aplikacjami, np. w jednym oknie będziemy mogli wybrać fotografię i przesunąć ją do drugiej aplikacji. Tak samo ma być z zaznaczonym tekstem.

Gdzie i kiedy?

Redaktorzy Android Police wiedzieli prezentację nowych funkcji na tablecie z ekranem w formacie 4:3, ale otrzymali zapewnienie, że tak samo będzie to działać na tabletach 16:9, czy też smartfonach, ale pod warunkiem, że będą używane w orientacji poziomej (w pionie nie będzie działać).

4-android-wielozadaniowosc

Okno Google Now

Co bardzo ważne – funkcja ta ma działać z każdą aplikacją. Mechanizm nie będzie ograniczony tylko do appek współpracujących.

System podobno jeszcze nie działał idealnie i wciąż wymaga wiele pracy, więc nie ma co liczyć na to, że zobaczymy go w Androidzie 5.0 L. Jeśli już, to Google może to wprowadzić przy okazji którejś z kolejnych aktualizacji lub przy następnej wersji zielonego robota, oznaczonej jako 6.0.

5-android-wielozadaniowosc

Przenoszenie elementów między aplikacjami

Po co?

Google najwyraźniej chce nieco zmienić swój system, szczególnie na tabletach. Już wkrótce powinniśmy zobaczyć Nexusa z ekranem 4:3. Do niego ma być dołączania specjalna klawiatura. No i w końcu wielozadaniowość. Czyżby to oznaczało walkę z tanimi hybrydami z Windowsem 8? Jest taka możliwość, ale prosta wielozadaniowość to chyba wciąż będzie za mało, aby przekonać ewentualnym konsumentów.