Windows pozwoli na uruchamianie aplikacji z Androida? Oby nie!

W tym tygodniu odbywa się coroczna konferencja Microsoft Build, na której amerykańska firma często prezentuje wszelkiej maści nowości w swoim oprogramowaniu. Co prawda odbywa się ona głównie z myślą o programistach, ale i zwykli użytkownicy często dowiadują się całkiem sporo. W tym roku może jednak wybuchnąć prawdziwa bomba. Paul Thurrott – jeden z najbardziej znanych blogerów, interesujących się tematyką Microsoftu, potwierdził niedawne doniesienia. Microsoftowi udało się uruchomić aplikacje z Androida na Windowsie 10 i zamierza tę funkcję udostępnić użytkownikom.

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że Microsoft ma problem z deweloperami. Nie zawsze chcą oni pisać swoje najciekawsze aplikacje także z myślą o mobilnych kafelkach. Systemami pierwszego wyboru są Android oraz iOS, a Windows nie pojawia się wcale albo pojawia się gdzieś tam przy okazji, w późniejszym czasie. A przecież aplikacje to tak naprawdę klucz do popularności systemu, argument, którym można przekonać użytkowników do przesiadki na Windowsa, bo brak wielu appek na pewno nie zachęca.

Windows 10 Technical Preview

No i tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Microsoft się starał, Microsoft prosił, Microsoft przekonywał deweloperów, ale nie przyniosło to oczekiwanego skutku. Co zatem można zrobić? Wykorzystać to, co już jest na rynku. Microsoft podobno stworzył prosty mechanizm, który pozwala na uruchamianie na Windowsie 10 – zarówno mobilnym, jak i na komputerach – aplikacji z Androida. Nie znamy szczegółów, ale najprawdopodobniej będzie to działać na podobnej zasadzie, jak w BlackBerry. W kilka minut programista będzie mógł przepisać swoją aplikację, a następnie uruchomić ją na okienkach.

I trochę mi to nie pasuję, nie dostrzegam spójnej wizji na przyszłość systemu, a raczej paniczne ruchu, czy też chwytanie się brzytwy. Przecież Microsoft przekonuje nas, że przyszłością są aplikacje uniwersalne, czyli takie, które jednocześnie mogą pracować na urządzeniu mobilnym i komputerze. Co prawda w nieco innych wersjach, przystosowanych do każdego z urządzeń, ale w gruncie rzeczy mają to być te same programy z pełną synchronizacją i wszystkimi innymi płynącymi z tego korzyściami. Tymczasem teraz firma chce nas zaserwować aplikacje z Androida, które nie będą uniwersalne. Owszem, będziemy mogli uruchomić je na wszystkich urządzeniach, ale nie będą odpowiednio przystosowane i raczej trudno będzie o odpowiednią synchronizację.

Windows 10 Technical Preview

Poza tym nie ma co się oszukiwać – aplikacje przeniesione żywcem z Androida nie będą działać dobrze na urządzeniach z Windowsem. To nie będzie takie samo doświadczenie, jak na smartfonach Samsunga, LG, Sony lub HTC. Chociażby dlatego, że wiele aplikacji wymaga dostępu do Sklepu Google Play, którego z oczywistych względów na Windowsie nie będzie. Ale to chyba najmniejszy problem, bo przecież mamy jeszcze wszystkie API z Androida, których na kafelkach również zabraknie. To automatycznie ucina możliwość korzystania z lwiej części funkcji i opcji. Podejrzewam, że tak naprawdę niewiele aplikacji w pełni nadawałoby się do przeniesienia i korzystania z nich na Windowsie.

No i w pełni zgadzam się z opinią Paula Thurrotta – możliwość uruchamiania na Windowsie aplikacji z Androida to nie jest powód do radości. To raczej oznaka ogromnej porażki, jaką poniósł Microsoft, a wręcz pewna forma samobójstwa popełnianego przez firmę z Redmond.

  • Nikodem

    Przydałoby się bo nawet youtube nie ma jako osobnej aplikacji więc to już totalna klapa trzymam 1020 tylko dla tego że zdjęcia robi kosmiczne ;)