Apple Music na Androida ma funkcję, której posiadacze iPhone’ów nigdy mieć nie będą

Aplikacje Apple Music w wersji na Androida została zaktualizowana o kilka nowych funkcji. Jedna z nich jest szczególnie ciekawa. A to dlatego, że nigdy (najprawdopodobniej) nie pojawi się w iPhone’ach.

Nowe Apple Music na Androida pozwala od teraz na zapisywanie muzyki na karcie pamięci microSD, aby móc ją odtwarzać bez dostępu do internetu. Funkcja już wcześniej była dostępna, także w wersji na iPhone’a, ale pliki zapisywane były w pamięci wewnętrznej urządzenia. Od teraz można wybrać także kartę pamięci i tym samym zaoszczędzić sporo miejsca na telefonie lub tablecie.

Jest to o tyle ciekawe, że podobna opcja najprawdopodobniej nigdy nie pojawi się na iPhone’ach. Powód jest szalenie prosty – nigdy żaden telefon z nadgryzionym jabłkiem nie miał czytnika kart pamięci. Nic też nie wskazuje na to, aby wkrótce miało się to zmienić. No chyba, że Apple nagle wymyśli własny standard kart pamięci, który będzie sporo droższy od microSD, ale to już taka mała uszczypliwość z mojej strony.

Oczywiście nie każdy smartfon z Androidem pozwala na używanie kart pamięci. Rozszerzalnej pamięci nigdy nie miały telefony z rodziny Nexus, poza modelem Nexus One produkcji HTC, ale ten przecież zadebiutował w 2010 roku. Karty pamięci nie włożymy także do Samsungów Galaxy S6, ale najprawdopodobniej zmieni się to w kolejnej generacji koreańskich sprzętów.

Co taka zmiana daje użytkownikom? Przede wszystkim mogą zaoszczędzić sporo miejsca w pamięci urządzenia. Nie każdy przecież ma smartfona o pojemności 32 lub 64 GB, a ulubiona muzyka jednak zajmuje sporo miejsca. Zamiast pozbywać się połowy pamięci urządzenia, wystarczy kupić kartę pamięci i na niej zapisać piosenki do trybu offline. Nie wiąże się to z dużym wydatkiem, bo karty pamięci z roku na rok są coraz tańsze i już dzisiaj model 32-gigabajtowy można kupić za 30-40 zł.

Aplikację Apple Music możecie pobrać ze Sklepu Google Play:

google_play