Apple Music w przyszłym roku z muzyką dużo lepszej jakości

Następny iPhone najprawdopodobniej nie będzie miał złącza mini-jack 3,5 mm. Zamiast niego użytkownicy mają korzystać z portu Lightning. Powodów do takiego kroku jest kilka, a jednym z nich jest to, że w 2016 roku Apple chce uruchomić w Apple Music muzykę wysokiej jakości.

Do takich informacji dotarł serwis Macotakara. Okazuje się, że porzucenie złącza mini-jack 3,5 mm nie ma być spowodowane tylko chęcią odchudzenia smartfona i uczynienia go wodoodpornym, ale także planami związanymi z Apple Music. Do tej pory serwis streamingowy z nadgryzionym jabłkiem nie mógł się pochwalić wysokiej jakości dźwiękiem. Pod tym względem przegrywał nawet z największymi konkurentami, jak Spotify lub Tidal. Bitrate w Apple Music to zaledwie 256 kb/s. Dla porównania Spotify Premium oferuje 320 kb/s, a Tidal aż 1,4 Mb/s, co można porównać do jakości CD.

O ile port mini-jack 3,5 mm spokojnie radzi sobie z dźwiękiem właśnie w jakości CD, o tyle nie pozwala na nic więcej. A Apple chce być najlepsze. Właśnie dlatego ma być wykorzystywany port Lightning, który może przesyłać audio w jeszcze lepszej jakości. Firma z Cupertino najprawdopodobniej chce osiągnąć jakość zbliżoną do czystego nagrania studyjnego, a to oznacza wykorzystanie standardu 24-bit DAC. Złącze Lightning pozwala nawet na przesyłanie dźwięku w standardzie 192 kHz/24 bit.

Apple-Music-1

Apple w ten sposób nie tylko odchudzi iPhone’a oraz iPada, ale także spopularyzuje wysokiej jakości dźwięk. Oczywiście w parze ze zmianą przyjdą zarobki z akcesoriów zgodnych z nowym standardem, np. słuchawek, a nawet subskrypcji prawdziwych audiofilów, którzy są w stanie zrobić wiele dla wysokiej jakości dźwięku. No i oczywiście wszyscy, którzy będą chcieli skorzystać z lepszego Apple Music, będą musieli kupić nowego smartfona. Przecież poprzednie pozwolą jedynie na jakość porównywalną do płyt CD.

Chociaż sama zapowiedź zmiany portu mini-jack 3,5 mm na złącze Lightning nie spodobała się użytkownikom, to jestem przekonany, że z czasem okaże się strzałem w dziesiątkę. Apple już wie, jak usprawiedliwić rezygnację z popularnego rozwiązania, a przy tym zarobić jeszcze mnóstwo pieniędzy. Zresztą użytkownicy Androida zawsze mogą wybrać urządzenie innego producenta. Wyznawcy Apple nie mają takiego komfortu, więc przyjmą wszystko, co tylko im się wciśnie.