Apple pozwane za ilość dostępnej pamięci. A co z urządzeniami na Androidzie?

Apple zostało pozwane przez jednego z użytkowników o to, że oszukuje swoich klientów. Sprawa polega na deklarowaniu przez firmę z Cupertino, że iPhone, iPad czy też iPod ma 16 GB pamięci wewnętrznej gdy w rzeczywistości dla dyspozycji użytkownika pozostaje niecałe 13 GB. Reszta zajmowana jest przez system operacyjny, ale to dla składające wniosek nie miało żadnego znaczenia. Skoro producent mówi o 16 GB, to ma być 16 GB. Ale co z urządzeniami z Androidem?

Stany Zjednoczone to dziwny kraj. Można tam pozwać dosłownie o wszystko i sporo z takich absurdalnych spraw jest wygrywana. Nie zapomnę głośnej sprawy kobiety, która pozwała sieć McDonald’s za to, że jej kawa była zbyt gorąca. Co z tego, że sama się oblała przez swoją nieuwagę? Co z tego, że kawę pije się gorącą? Zdaniem amerykańskiego sądu McDonald’s był winny i już.

I tak samo może się skończyć sprawa Apple

Firma została oskarżona o to, że oszukuje swoich użytkowników, ponieważ oferowane urządzenia mają tak naprawdę mniej pamięci masowej niż deklaruje producent. Zamiast przykładowych 16 GB, do dyspozycji konsumenta jest niecałe 13 GB. To oczywiście prawda, bo niedostępna przestrzeń jest zajmowana przez system operacyjny i preinstalowane aplikacje, ale nie tylko Apple jest tutaj winne. Jeśli już chcemy pozywać za takie sprawy, to pozwijmy wszystkich producentów smartfonów, bo w większości przypadków Android zajmuje jeszcze więcej miejsca niż iOS, nie wspominają już o Windowsie 8.1.

Zresztą serwis AppleInsider przygotował zestawienie kilku smartfonów z Androidem, aby sprawdzić, które modele oferują najwięcej miejsca w pamięci wewnętrznej. I tak np. iPhone’y 5s i 5c (w wersji 16 GB) oferują od 12,2 do 12,6 GB, a iPhone’y 6 od 12,7 do 13 GB. Dla porównania Nexus 5 pozostawia do dyspozycji użytkownika 12,28 GB, LG G2 zaledwie 10,37 GB, a Samsung Galaxy S4 już tylko 8,56 GB. Oczywiście dobór urządzeń nie jest przypadkowy, ale faktem jest, że zielony robot w zdecydowanej większości przypadków zajmuje zdecydowanie więcej miejsca niż iOS.

Poza tym, z tego co pamiętam, to Apple we wszystkich informacjach prasowych informuje o tym, ile miejsca pozostaje do dyspozycji użytkownika

Zresztą osoba, która pozwała firmę z Cupertino chyba nigdy nie miała żadnego urządzenia z Windowsem, nawet laptopa. Jestem pewien, że chodzi tylko o rozgłos i oczywiście pieniądze. Przykre jest to, że – znając amerykańskie realia – pozywający ma całkiem spore szanse na zwycięstwo.

  • BuKoX

    Sprawa jest absurdalna ale wg mnie jest kilka powodów dlaczego łatwiej jest podać do sądu Apple aniżeli konkurencyjne platformy. Po pierwsze sprawa dotyczy USA gdzie Apple jest popularny i przez wielu uważany za jedyny słuszny smartfon. Po drugie sprawa dotyczy 1 producenta a w przypadku urządzeń z Androidem należało by podawać każdego z osobna. Po trzecie problem dotyczy głównie urządzeń w których nie ma możliwości rozszerzenia pamięci a więc smartfony ze slotem na kartę czy laptopy i inne urządzenia gdzie można ingerować w pamięci powinny spać spokojnie,.