Coś niesamowitego. Apple zgarnia aż 86 proc. wszystkich zysków z rynku mobilnego

Michael Walkley z Canaccord Genuity przygotował raport na temat rynku mobilnego w trzecim kwartale 2014 roku. Wynika z niego, że Apple zgarnia aż 86 proc. wszystkich zysków z rynku mobilnego. Daleko w tyle są Samsung i LG, czyli dwie firmy, które w ogóle zanotowały jakieś zyski zamiast strat.

Według raportu, który przytacza serwis AppleInsider, Apple odpowiada za 86 proc. zysków z całego rynku mobilnego, Samsung za 18 proc. (najgorszy wynik od 2011 roku!), a LG za zaledwie 2 proc. Suma daje ponad 100 proc., ponieważ pozostałe firmy zanotowały straty i w ten sposób kwota się bilansuje (zdecydowano się na taki sposób liczenia).

Wiemy natomiast, że straty – przynajmniej w segmencie mobilnym – osiągnęły takie firmy, jak Microsoft (-4 proc.) i Motorola (-2 proc.), a HTC i BlackBerry wyszły w sumie na zero. Jednocześnie cały rynek zanotował o 17,3 proc. gorszy wynik niż jeszcze rok temu. Warto także wspomnieć, że w raporcie nie wzięto pod uwagę chińskich producentów, ponieważ nie dysponowano odpowiednimi danymi.

Jestem jednak pewien, że gdyby wziąć chińskie tygrysy pod uwagę, to wynik Apple byłby nieco gorszy, ale wciąż szokujący. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której z każdej złotówki wydanej na smartfony aż 86 gr ląduje na koncie jednej firmy i to firmy, która nie jest liderem w liczbie sprzedaży urządzeń (tym jest Samsung). To jasno pokazuje, jak wysokie marże udaje się utrzymać Apple i jaki problem mają pozostali producenci.

Apple nie ma kilkunastu urządzeń w swojej ofercie. Apple nie korzysta z Androida. Apple nie sprzedaje największej liczby urządzeń na rynku. Apple w ogóle nie ma w swojej ofercie telefonów budżetowych. A jednocześnie Apple może mieć w czterech literach swoich największych konkurentów, bo ich strata do firmy z Cupertino jest tak wielka, że Tim Cook może spać spokojnie. Przynajmniej na razie.