Microsoft nie będzie finansował Cyanogen, ale chce wykorzystywać system w swoich smartfonach

Firma Cyanogen – znana z tworzenia najbardziej popularnej modyfikacji Androida o nazwie CyanogenMod – w kolejnej trzeciej już rundzie finansowania zdobyła 110 mln dolarów. Dzięki temu cały czas będzie mogła się rozwijać i powoli wprowadzać w życie swój plan stworzenia Androida bez Google. Jednak – co ciekawe – nie potwierdziły się informacje o rzekomym wsparciu Microsoftu. Twórcy Windowsa podobno wycofali się ze wspierania Cyanogen, ale cały czas są zainteresowani wykorzystywaniem oprogramowania.

Jakiś czas temu pojawiły się informacje na temat negocjacji prowadzonych przez Cyanogen i Microsoft. Firma założona przez Billa Gatesa miała zainwestować w twórców znanej modyfikacji Androida aż 70 mln dolarów. Jednak – jak donosi Bloomberg – negocjacje zakończyły się fiaskiem. Pomimo tego w trzeciej już rundzie finansowania udało się uzbierać 110 mln dolarów, co może zwiększyć wartość Cyanogen nawet do 500 mln dolarów – twierdzi tajemniczy informator.

Co więcej, Microsoft może i wycofał się z finansowania firmy, ale podobno cały czas jest zainteresowany wykorzystywaniem systemu CyanogenMod w swoich smartfonach. Tak przynajmniej twierdzi źródło Bloomberga, które chciało pozostać anonimowe, ponieważ informacja nie jest publiczna.

CyanogenMod

Jeśli rzeczywiście by tak było, to oznaczałoby to, że Microsoft zamierza dużo mocniej wejść w rynek Androida. A w sumie nie mocniej, co w ogóle, bo przecież Nokia X powstała w ostatnich chwilach istnienia mobilnego biznesu fińskiego producenta. I zastanawiam się, co oznaczałoby to dla mobilnego Windowsa. Nie jest tajemnicą, że kafelki nie radzą sobie najlepiej. Udziały w rynku na poziomie 3-4 proc. to wynik co najmniej niezadowalający. Problem polega na tym, że chociaż sprzedaż rośnie, to udziały pozostają na tym samym poziomie, bo jednocześnie w górę idą najwięksi konkurenci Windowsa. Po ostatnich działaniach Microsoftu można nawet odnieść wrażenie, że mobilna wersja systemu operacyjnego nie jest już dla firmy priorytetowa, w końcu wiele aplikacji trafia najpierw na Androida lub iOS-a, a Windows Phone często jest pomijany.

CyanogenMod

Oczywiście nie wierzę w to, że Windows Phone nie jest priorytetowy dla firmy, przynajmniej na rynku mobilnym. Nie zmienia to jednak faktu, że Microsoft chyba nie za bardzo ma pomysł, co dalej zrobić. A może inaczej – pomysł jest i opiera się na Windowsie 10 i aplikacjach uniwersalnych, ale obawiam się, że nie ma jasno nakreślonego planu B, na wypadek gdyby się nie udało. Jeśli Windows 10 nie odmieni sytuacji Microsoftu na rynku mobilnym, jeśli uniwersalne aplikacje nie zachęcą deweloperów, to możemy być świadkami powolnego umierania systemu w wersji na smartfony. I wtedy właśnie Microsoft może zdecydować się na takie rozwiązanie, jakim właśnie byłby CyanogenMod bez Google. Zamiast usług internetowego giganta mógłby zaoferować swoje, np. OneDrive zamiast Dysku, Bing zamiast wyszukiwarki Google, Outlook zamiast Gmaila i tak dalej.

Może to właśnie Cyanogen jest planem B na wypadek niepowodzenia Windowsa? Bo jedno jest pewne – Microsoft nie może odpuścić rynku mobilnego. Amerykańska firma musi być na nim obecna i to wyraźnie i silnie. Windows Phone na razie tego nie gwarantuje.

  • BuKoX

    Nawet jeśli MS marzy o CM bez Google to muszą rozwiązać największy problem czyli sklep z aplikacjami. Samo zastąpienie usług typu chmura, wyszukiwarka czy mapy nie wystarczy. Inna sprawa, ze MS zaczyna chyba rozumieć, że na rynku mobilnym w zasadzie już wiele nie osiągnie z Windowsem i trzeba zacząć szukać alternatywy.

    • Też tak myślę. Może właśnie pomysł na łatwe przenoszenie aplikacji z Windowsa na Androida ma być rozwiązaniem problemu ze sklepem…