Armia przeciwko Google rośnie w siłę, a na jej czele stanie Cyanogen

Informacji na temat krucjaty firmy Cyanogen przeciwko Google ciąg dalszy. W zeszłym miesiącu Kirk McMaster – prezes firmy odpowiedzialnej za najpopularniejszą modyfikację Androida – zapowiedział, że zamierzają oni w ciągu kilku lat uniezależnić system z zielonym robotem do Google’a. Kilka dni później okazało się, że może im w tym pomóc Microsoft, który już postanowił zainwestować w firmę aż 70 mln dolarów i to tylko w kolejnej rundzie finansowania. Okazuje się jednak, że armia przeciwko Google może być jeszcze większa.

Jak donosi serwis re/code, Cyanogen szuka inwestorów, którzy byliby skłonni wyłożyć pieniądze na to, aby w przyszłości uniezależnić Androida od Google’a, czyli po prostu stworzyć otwartą wersję systemu bez aplikacji i usług giganta, w której deweloperzy mogliby zintegrować swoje aplikacje z samym jądrem oprogramowania. Wśród firm, z którymi Cyanogen rozmawia, są między innymi Microsoft, który już zdecydował się na wyłożenie 70 mln dolarów oraz Amazon. Zainteresowanych przedsięwzięciem przedsiębiorstw jest podobno dużo więcej, nawet pomimo tego, że spora część się wycofała ze względu na strach przed Google.

O co generalnie chodzi?

Android to w tym momencie najpopularniejszy system operacyjny na świecie. Każdy producent, który chce mieć w swojej wersji zielonego robota jakiekolwiek usługi Google, czyli w tym chociażby Sklep Play z aplikacjami, musi od razu wziąć wszystkie (Gmail, Google+, YouTube itd.). To jednak nie koniec, ponieważ są one mocno zintegrowane z systemem, w sposób który nie jest możliwy dla niezależnych deweloperów aplikacji. To nie podoba się firmie Cyanogen, która – wykorzystując otwarty kod Androida – chce stworzyć taką wersję systemu, do której każdy miałby tak sam dostęp, a korzystanie z usług Google’a nie byłoby koniecznością. Owszem, teraz też nie jest, ale jaki jest sens sprzedawania smartfonów lub tabletów bez dostępu do Sklepu Play?

samsung-galaxy-s5-google-edition

Jednak Cyanogen nie jest wielką firmą z ogromnym budżetem. Dlatego też szuka ona inwestorów, którzy chętnie wsparliby ich projekt pokaźną sumą gotówki. Najpewniejszym inwestorem jest w tym momencie Microsoft, który planuje podobno wyłożyć 70 mld dolarów. Transakcja nie została jeszcze sfinalizowana, więc nic nie jest pewne, ale podobno jest już blisko. Kolejną firmą, która mogłaby dołożyć się do krucjaty przeciwko Google jest Amazon, chociaż źródła donoszą, że na razie Bezos nie przejawia zbyt wielkich chęci. Na szczęście Cyanogen rozmawia z wieloma firmami i jest spora szansa, że uda się uzbierać wystarczającą kwotę, aby wdrożyć plan w życie, a przede wszystkim utrzymać firmę na powierzchni.

Da się to zrobić, tylko po co?

Tak naprawdę tego typu system operacyjny byłby na rękę wszystkim, oprócz oczywiście Google’a. W teorii bez problemu dałoby się zaimplementować usługi konkurencyjne w porównaniu do tych od internetowego giganta. Na przykład – zamiast Sklepu Play mógłby to być Amazon App Store lub market z aplikacjami, który chce stworzyć Cyanogen, Gmaila można by zastąpić Outlookiem, wyszukiwarkę Google Bingiem, Mapy Google mapami od Nokii i tak dalej, i tak dalej… Byłoby to wykonalne. Pytanie tylko brzmi – czy klienci chcieliby korzystać z Androida uniezależnionego od Google?

smartfon-telefon-nexus-android

Warto przy okazji przypomnieć, że w pierwszej rundzie finansowania Cyanogen uzbierał 7 mln dolarów, a w drugiej już 23 mln dolarów. Teraz firma chce uzyskać aż 100 mln, bo taka kwota pozwoliłaby na spokojne prowadzenie prac nad systemem. Ja tradycyjnie kibicuję, ale nie wierzę w końcowy sukces. Google zrobi wszystko, aby zablokować taką inicjatywę, a prawda jest taka, że internetowy gigant – jak chyba nikt inny – ma środki do tego, aby walczyć o swoje. Poza tym jakoś nie wyobrażam sobie Androida bez usług Google’a i tak naprawdę ich obecność w ogóle mi nie przeszkadza.

  • BuKoX

    Ja nadal nie rozumiem problemu. Przecież CM standardowo nie posiada żadnych aplikacji (w tym także od Google). Więc w czym jest problem. Czego oni na prawdę chcą poza kasą od inwestorów? Przecież już teraz AOSP jest dostępne dla wszystkich i każdy może sobie na jego bazie stworzyć własny niezależny system. Mam wrażenie, że chodzi im tylko o pieniądze bo już teraz są w zasadzie niezależni od Google.

    • JA

      W tym, że AOSP jest bezużyteczną wydmuszką, mającą bardziej charakter marketingowy, niż faktycznie użytkowy.

      Ja natomiast nie rozumiem twojego problemu, sam piszesz, że każdy może tworzyć swój system a gdy zaczyna zbierać na to pieniądze, zarzucasz im, że zależy im tylko na pieniądzach. Zrozumiałbym oburzenie gdyby chodzili po domach staruszek i wyłudzali pieniądze sprzedając garnki, lecz oni przedstawili konkretną wizje, którą wsparli giganci branży.

  • Robert sTiv

    nexus5 > Root ,kilka modyfikacji systemu i można skutecznie odłączyć googla od systemu :) popieram ten projekt

  • Kromiq

    To co daje rootowanie powinno być dostępne bez rootowania dopiero wtedy byłby to otwarty system