Facebook bezczelnie kopiuje Snapchata, ale czy to coś złego?

Messenger to jeden z najpopularniejszych komunikatorów na świecie. Można z niego korzystać nawet nie mając konta na Facebooku. Ale to wciąż za mało. Dlatego też Facebook zapowiedział zupełnie nowe opcje, dzięki którym komunikacja, a przede wszystkim odnajdowanie znajomych na być jeszcze łatwiejsze. Przy okazji Mark Zuckerberg bezczelnie kopiuje Snapchata.

Znalezienie danej osoby na Facebooku nie jest zadaniem łatwym. Wiele osób może nazywać się tak samo. Nie każdy na zdjęcie profilowe, po którym można go rozpoznać. No i część użytkowników w ogóle nie pozwala na ich wyszukiwanie. Wszystko to sprawia, że czasami nie mamy jak skontaktować się z daną osobą, przynajmniej przez Messengera.

Teraz może to być łatwiejsze, przynajmniej częściowo. Facebook wprowadza kilka nowych funkcji, które mają ułatwić odnajdywanie danej osoby, o ile ona sama będzie tego chciała. Pierwszą nowością są kody profilów. Działają one dokładnie tak samo, jak na Snapchacie. Skanujemy dany kod (zdjęcie), a następnie zostajemy przeniesieni do profilu danej osoby na Messengerze. Takie zdjęcia z kodem można umieszczać np. na Twitterze i innych mediach społecznościowych. Kolejną nowością są krótkie linki do profilu. Każdy z nas będzie mógł utworzyć adres na zasadzie „m.me/użytkownik”, który będzie prowadzić do naszego konta.

To oczywiście bezczelna kopia tego, co możemy od dawna znaleźć na Snapchacie. Jednych może to oburzać, ale moim zdaniem nie ma w tym nic złego. Jasne, chcielibyśmy, aby każda firma technologiczna była innowacyjna i wykorzystywała własne pomysły. Problem polega na tym, że to nigdy tak nie wyglądało i nigdy wyglądać nie będzie. Gdyby Bill Gates nie miał okazji zobaczyć systemu Apple, to kto wie, jak dzisiaj wyglądałby Windows.

Facebook jak na razie zapowiedział powyższe nowości, więc nie wiadomo, kiedy trafią do użytkowników aplikacji mobilnych. Najprawdopodobniej stanie się to w ciągu kilku najbliższych dni.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o