R.I.P. Firefox OS

Prawdę mówiąc zapomniałem, że taki system jak Firefox OS w ogóle istnieje. W Polsce dostępny był raptem jeden telefon z ognistym lisem. Przez 2 lata nie działo się z oprogramowaniem kompletnie nic ciekawego. Nikogo więc nie powinno dziwić to, że Mozilla porzuca swój system, przynajmniej w wersji na urządzenia mobilne.

Pomysł Mozilli początkowo nie był tak głupi, jak mogło się wydawać. Firefox OS miał działać niczym przeglądarka internetowa i uruchamiać tylko aplikacje webowe. Dzięki temu miał działać płynnie nawet na tanich urządzeniach. Miał to też być dowód na to, że aplikacje internetowe są responsywne i potrafią dopasować się do różnych ekranów – małego smartfona i dużego telewizora.

Niestety aplikacji najzwyczajniej w świecie brakowało. Firefox OS od początku był systemem niszowym i nigdy nie udało mu się dostać do głównego nurtu. Przez to nie interesowali się nim programiści. Brak programistów to brak aplikacji, a brak aplikacji to marna szansa na sukces na rynku mobilnym. Nie pomogły nawet bardzo tanie telefony komórkowe. Użytkownicy woleli wybrać bardziej rozbudowanego Androida z ogromną bazą aplikacji. Nawet Microsoft przegrywa na rynku mobilnym z – co by nie mówić – udanym systemem operacyjnym. To jakie szanse miała Mozilla, która już na starcie wszystko zepsuła. Przecież pierwsze wersje Firefox OS były tak tragiczne, że nie miały prawa podobać się absolutnie nikomu.

Jednak Firefox OS nie umiera całkowicie. Mozilla porzuca swoje plany na rynku mobilnym, ale nadal – we współpracy z Panasonic – zamierza oferować oprogramowanie na telewizorach. Ale po takich doniesieniach chyba tylko szaleniec zdecydowałby się na kupowanie telewizora z Firefox OS. System nie ma kompletnie żadnej przyszłości. Nie wyobrażam też sobie, jak telewizory z ognistym lisem miałyby współpracować ze smartfonami z Androidem, iOS czy nawet Windowsem. A przecież dążymy do tego, aby telefon komórkowy lub tablet pozwalał na zarządzanie całym domem, w tym wszystkimi urządzeniami elektronicznymi.

Śmierć Firefox OS była do przewidzenia. Na rynku mobilnym się nie skończy. Jestem przekonany, że niedługo podobną informację usłyszymy w kontekście telewizorów, gdzie też większość rynku zdobędzie Android.