Taktyka Microsoftu zaczyna się sprawdzać. Aplikacje na konkurencyjne systemy są hitem

Microsoft z cały sił walczy o to, aby mocniej zaistnieć na rynku urządzeń mobilnych. Jak na razie nie udało się tego zrobić za pośrednictwem systemu Windows Phone. Firma ma nawet spore problemy, aby zaktualizować smartfony do Windowsa 10. Jednocześnie aplikacje, pisane na konkurencyjne platformy, są ogromnym sukcesem.

Wielu użytkowników mobilnego Windowsa na pewno dziwi, a może nawet bulwersuje sytuacja, w której Microsoft wydaje kolejne aplikacje na systemy Android oraz Apple iOS, jednocześnie ignorując własną platformę. Doskonałym przykładem jest aplikacja Outlook, która na Windowsie wygląda i działa dużo gorzej niż na dwóch najpopularniejszych systemach mobilnych na świecie. Na Androidzie aplikacja została pobrana od 10 do 50 mln razy (taki zakres podaje Sklep Play) i ma ocenę 3,6. Z kolei w App Store aplikacja ma najwyższą notę i jest uznawana za najlepszego klienta pocztowego na iOS-a.

Skąd wynikają różnice między aplikacjami na Androidzie i iOS, a mobilnym Windowsem. Na nadgryzionym jabłku i zielonym robocie mamy do czynienia z przerobioną wersją aplikacji Acompli, którą Microsoft kupił w zeszłym roku. Na Windowsie z kolei mamy aplikację od podstaw pisaną przez programistów… Microsoftu.

Więcej przykładów? Proszę bardzo – Office. Aplikacje Word, Excel i PowerPoint są niezwykle chwalone na konkurencyjnych systemach. Sam Word ma w App Store prawie 30 tys. ocen ze średnią 5 na 5 gwiazdek. Kluczowa jest tutaj informacja, że appka w wersji na system iOS wymaga wykupionej subskrypcji Office 365. Co najmniej 30 tys. osób zdecydowało się zapłacić za Worda w wersji na urządzenia Apple. A przecież dochodzą jeszcze osoby, które korzystają z aplikacji, a jej nie oceniły.

W sumie w Sklepie Google Play doliczyłem się 72 aplikacji Microsoftu i to dostępnych w Polsce i na mój telefon. Na przykład Mimicker Alarm nie znajduje się na tej liście, więc w gruncie rzeczy lista jest dłuższa. Podobnie jest na systemie Apple iOS. Co więcej, wiele z tych aplikacji nie ma swojego odpowiednika na mobilnym Windowsie, a inne mają, ale dużo gorszego (np. Outlook).

To też chyba pokazuje, w jakim kierunku zmierza Microsoft. Mobilny Windows przestał być priorytetem, o czym ostatnio mówił sam Satya Nadella. Ale wcale nie oznacza to, że Microsoft zniknie z rynku mobilnego. Wręcz przeciwnie. Firma może być cały czas ważnym graczem, ale już nie z powodu Lumii i Windowsa, a oferowanych aplikacji. Widać, że przyjęta taktyka zaczyna się sprawdzać.

źródło: Softonic

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o