Microsoft idzie na wojnę z Samsungiem. Poszło o… Androida

W miniony piątek (1 sierpnia) Microsoft złożył wniosek do sądu przeciwko Samsungowi. Amerykańska firma twierdzi, że Koreańczycy wyłamują się z wcześniejszej umowy, który zobowiązuje ich do płacenia Microsoftowi za każde urządzenie z… Androidem.

Tak, wielu producentów smartfonów, którzy wypuszczają na rynek urządzenia z Androidem, musi płacić Microsoftowi, ponieważ system operacyjny z zielonym robotem łamie prawa patentowe twórców mobilnych kafelków. Google tak sprytnie konstruuje umowy z producentami, że nie odpowiada za tego typu roszczenia, więc to właśnie Samsung, HTC, Sony, czy też LG muszą płacić za wykorzystywanie pomysłów Microsoftu.

I do tej pory wszystko było w jak najlepszym porządku. Samsung i Microsoft dogadali się co do kwoty za każde urządzenia i wszystko przebiegało bez najmniejszego problemu. Do czasu. Problemy zaczęły się mniej więcej rok temu – podaje serwis Apple Insider, kiedy Microsoft ogłosił, że kupuje komórkowy biznes Nokii. Przedstawiciele Samsunga stwierdzili, że przejęcie przez Amerykanów fińskiej firmy pozwala im na wyłamanie się z kontraktu.

– Co ciekawe Samsung nie zapytał sądu, czy transakcja zakupu Nokii przez Microsoft narusza wcześniejszą umowę, najprawdopodobniej dlatego, że wiedzieli, iż ich stanowisko jest pozbawione sensu – skomentował sprawę David Howard, główny prawnik Microsoftu.

Sprawa wydaje się o wiele ciekawsza, jeśli weźmiemy pod uwagę malejące udziały Samsunga w rynku smartfonów

Sprzedaż urządzeń od Koreańczyków co prawda spadła nieznacznie, ale rynek mobilny cały czas dynamicznie rośnie, co sprawia, że pozostali producenci odpowiadają za coraz większy kawałek biznesu komórkowo-tabletowego. Na pewno nie jest to komfortowa sytuacja dla Samsunga, który w ciągu kilku kolejnych kwartałów dalej może tracić swoje udziały, aż w końcu przestanie być liderem. Jest to o tyle nieciekawa dla Koreańczyków sytuacja, że zdecydowana większość wpływów na firmowe konta pochodzi właśnie ze sprzedaży urządzeń mobilnych.

Na dodatek Samsung może się pochwalić gorszymi niż planowano wynikami finansowymi, co bez wątpienia też ma niemałe znaczenie dla całej sprawy. Która firma chciałaby, będą nawet w malutkim kryzysie, płacić swojemu konkurentowi? A skoro Microsoft kupił Nokię, to najwyraźniej prawnicy Samsunga stwierdzili, że pojawiła się okazja do wymigania się z opłaty. Nie mi jest oceniać, czy ma to sens, czy też nie (chociaż logika podpowiada, że to dziwne podejście Samsunga).

Sprawa swój finał znajdzie w sądzie i to on zadecyduje, kto ma tutaj rację. Proces pewnie potrwa kilka miesięcy, więc na jego koniec przyjdzie nam jeszcze poczekać.