“Perfekcyjna” klawiatura dla iPhone’a uzbierała ponad 10 tys. dol. – oto Next Keyboard

Next Keyboard ma być idealną klawiaturą dla użytkowników iPhone’ów. Tak przynajmniej twierdzą jej twórcy na stronie na Kickstarterze. Widocznie użytkownicy im uwierzyli, bo aplikacja w ciągu dwóch dni osiągnęła swój cel. Nie był on może wysoki, bo to zaledwie 10 tys. dol., ale taka kwota przelana przez użytkowników na appkę, to jednak spory wyczyn. Najwyraźniej użytkownicy wciąż szukają swojej idealnej klawiatury. Może Next Keyboard rzeczywiście nią będzie?

Tylko co takiego wyjątkowego ma Next Keyboard? Najciekawiej prezentuje się funkcja inteligentnego kursora. Sam wielokrotnie irytowałem się, gdy nie mogłem trafią akurat między dwie konkretne litery, aby poprawić błąd. Potrafi to naprawdę zdenerwować. W przypadku Next Keyboard ma to być zdecydowanie łatwiejsze. Wygląda to naprawdę nieźle.

next-keyboard-inteligentny-kursor

Next Keyboard – co dalej?

  • Emoji dostępne pod specjalnym przyciskiem (nuda, wszyscy już to mają),
  • przewidywanie kolejnych słów (nuda, wszyscy już to mają),
  • sugerowanie emoji (nuda…),
  • tryb swype, w którym można jeździć po klawiaturze bez odrywania palca (nuda!!!),
  • oczywiście różne skórki (ale nuda!!!),
  • szybki dostęp do znaków specjalnych i liczb (dodatkowego rzędu SwiftKey i tak nie przebije, a poza tym to… nuda!),
  • autokorekta (naprawdę muszę to znowu pisać?!),
  • unikatowe dźwięki (serio?),
  • bezpieczeństwo i prywatność – aplikacja nie ma zbierać żadnych danych.

No i to w sumie tyle. Nie wiem, co aż tak bardzo urzekło użytkowników, że postanowili wesprzeć projekt na Kickstarterze i to kwotą aż 10 tys. dol. Podejrzewam, że użytkownicy systemu iOS przez tak długi czas nie mieli dostępu do klawiatur firm trzecich, że teraz są zafascynowani każdym „niezłym” pomysłem. Poza inteligentnym kursorem nie widzę w Next Keyboard nic nadzwyczajnego.

Nie oszukujmy się, zapewne SwiftKey, czy też Swype wkrótce również wprowadzą coś na wzór inteligentnego kursora i Next Keyboard nie będzie miało nic, czym mogłoby się wyróżniać na rynku. A znowu 10 tys. dol. to nie tak dużo. To przecież 10 tys. osób przy cenie 1 dol., więc to cały czas bardzo niszowa aplikacja.

Szczerze? Nie sądzę, żeby Next Keyboard okazało się sukcesem, chociaż kibicuję twórcom.