Co dalej z Windows Phone? Nawet Nokia nie chce robić aplikacji na kafelki

Nokia rezygnuje z rozwijania Map Here na system Windows Phone i pieczę nad aplikacją (tylko w wersji na mobilne kafelki) przejmuje podobno Microsoft. Takie informacje przekazał Udo Szabo, dyrektor ds. marketingu produktowego w Here w wywiadzie dla DigiToday. Informacja jest nieco szokująca i chyba niezbyt optymistyczna dla Microsoftu. Oto bowiem Nokia, niedawny partner i głównym producent urządzeń z mobilnymi kafelkami, woli tworzyć aplikacje na Androida oraz iOS.

Udo Szabo powiedział w rozmowie z DigiToday:

– Kiedy Nokia produkowała smartfony, nasze cele były zupełnie inne. Teraz zajmujemy się tworzeniem aplikacji i musimy opierać się na realiach rynkowych. Microsoft będzie nam płacić za korzystanie z licencji Map Here i zajmie się rozwijaniem aplikacji w wersji na Windows Phone.

Czyli w skrócie – Nokia już nie musi udawać, że Windows Phone jest najlepszym systemem mobilnym na świecie. Tworząc aplikacje musi patrzeć na realia rynkowe, a te są dla mobilnych kafelków okrutne: dystans między Windowsem Phone, a iOS-em (nie mówiąc już o Androidzie) jest cały czas ogromny i jakoś niespecjalnie chce się zmniejszać. Niestety, ale udziały Windowsa Phone w światowym rynku są cały czas marginalne i nie przekraczają nawet 5 proc. To oczywiście przekłada się na liczbę potencjalnych klientów dla aplikacji.

windows-phone-8-nokia-lumia-735 (12)

Bilans jest bardzo prosty

Android oraz iOS mają od groma użytkowników na całym świecie i ciągle rosną, więc najbardziej opłaca się robić aplikacje właśnie na te systemy. Windows Phone jest mały, więc mało się na nim zarabia, no chyba że do interesu dokłada się Microsoft. W przypadku Nokii dokłada się, a to i tak amerykanie przejmują rozwój Map Here na mobilne kafelki, co niejako sugeruje, że to i tak nie było opłacalne, nawet z pieniędzmi od Microsoftu. Na szczęście – dla Nokii – to twórcom Windowsa Phone bardziej zależy na obecności Map Here na ich systemie, a nie na odwrót.

Także jedynym przegranym w tej sytuacji pozostaje Microsoft. Nokia będzie dalej robić appki na Androida oraz iOS-a, a na dodatek będzie dostawać kasę od amerykanów za licencjonowanie Map Here. Dla użytkowników nie robi to żadnej różnicy, bo i tak będą mogli korzystać z aplikacji. Tylko Microsoft musi płacić za to, żeby ktoś w ogóle chciał robić programy na jego system.

windows-phone-8-nokia-lumia-735 (10)

I jest to trochę smutne

Wciąż nie potrafię zrozumieć, czemu udziały Windowsa Phone są tak małe. To przecież świetny system, który bardzo dobrze się rozwija, nie ma problemów z fragmentacją, a aplikacji cały czas przybywa. Także oferowane wcześniej przez Nokię, a teraz przez Microsoft urządzenia uchodzą za bardzo dobre. W czym zatem tkwi problem? Na to pytanie nie znam odpowiedzi…

  • BuKoX

    Ja myślę, że MS rozwinie własne mapy czyli Bing Maps i one zastąpią Here na WP. A co do WP to wg mnie jego udziały raczej nie będą rosnąć. Może jak wypuszczą Windows 10 to coś się zmieni ale póki co to udziały spadają.

    • I to jest trochę dziwne. WP jest naprawdę fajnym systemem. Osobiście preferuję Androida, ale WP ma wiele zalet i kilka przewag nad Andkiem. Poza tym większość z nas korzysta z Windowsów na komputerze, spora liczba ma Xboksy, a jakoś niewiele osób chce mieć cały i spójny ekosystem. Może Win10 rzeczywiście to zmieni.

      • BuKoX

        Tak ale umówmy się – desktopowy Windows 8.1 i mobilny WP 8.1 łączy nazwa i kafelki, których w wersji desktopowej mało kto używa. Po drugie ja uważam, że wygląd WP jest zbyt minimalistyczny i wzbudza skrajne emocje – jedni go kochają a inni nienawidzą – wg mnie to błąd bo popularność zdobywa się kompromisem. Po trzecie możliwości personalizacji systemu są słabe – znowu dla jednych to wada a dla innych zaleta ale dla większość myślę, że to jednak zaleta. Po czwarte problem z aplikacjami – wiem, że jest już nieco lepiej ale dalej jest tak, że apki dla WP wychodzą znacznie później niż dla Anodrida czy iOS o ile w ogóle wychodzą. A koniec dodam, że dla mnie próba przesiadki z Androida na WP zakończyła się po paru minutach spędzonych z WP – szybko wróciłem do Androida bo ograniczenia WP mnie przytłoczyły. Przypuszczam, że taki problem może mieć więcej osób które myślały o przesiadce. A skoro Android i iOS były dużo wcześniej niż WP to zdobyły większość rynku czego efektem są właśnie tak niskie udziały. Albo więc MS radykalnie zmieni podejście do swojego systemu i pójdzie na kompromisy albo nie wyjdzie z 4% rynku, który ma.