Apple nie ma prawa zrealizować tego pomysłu. Użytkownicy nie powinni na to pozwolić

Firmy technologiczne mają różne pomysły, co wprowadzić w najnowszych produktach i usługach. Zazwyczaj – jeśli idea jest oryginalna – kończy się to patentem na dane rozwiązanie. Tak też jest w przypadku Apple. Firma z Cupertino wpadła na pomysł, który pod żadnym pozorem nie powinien zostać zrealizowany. Jestem zresztą pewny, że użytkownicy się na to nie zgodzą, tym bardziej po niedawnej aferze z wyciekiem zdjęć. Jak w ogóle można było wpaść na taki pomysł?

Jaki to pomysł? Apple chce w przyszłość przetrzymywać w chmurze dane biometryczne swoich użytkowników, czyli po prostu odciski palców wykorzystywane do autoryzowania transakcji lub odblokowywania iPhone’ów oraz iPadów przez Touch ID. Po co? Aby synchronizować te dane i w razie potrzeby móc je odzyskać na nowym urządzeniu.

Informacja pochodzi z jednego z wniosków patentowych, złożonych przez Apple. Do danych dotarł serwis AppleInsider. Oczywiście dane miałyby być szyfrowane i zabezpieczone na wiele sposobów, aby nikt nie był w stanie ich przechwycić, ale przykład niejednokrotnie pokazał już, że nie ma zabezpieczenia, którego nie dałoby się złamać.

patent-apple-1

Poza tym technologia zakładałaby także możliwość lokalnego przesyłania danych biometrycznych, np. przez Bluetooth lub NFC. W tym przypadku również dochodziłoby do szyfrowania danych, a klucz miałyby tylko dwa urządzenia komunikujące się ze sobą. Ten sposób ma być podobno bezpieczniejszy niż synchronizacja przy pomocy iCloud.

Oczywiście jestem pewien, że Apple nie zdecyduje się na wprowadzenie tego systemu, jeśli firma nie będzie pewna, że wszystkie zabezpieczenia są porządne i załatane. Nie zmienia to jednak faktu, że przechowywanie czegoś takiego, jak odciski palców to już chyba lekka przesada. Wiele wydarzeń z ostatnich miesięcy udowodniło, że każde zabezpieczenie da się złamać, a dane z chmur wyciekały już wielokrotnie. Najprostszy przykład to udostępnienie zdjęć znanych aktorek, modelek i piosenkarek, czyli tzw. fappening.

patent-apple-2

Nie chcę też siać niepotrzebnej paniki, ale jestem przekonany, że pomysł jest po prostu głupi i kompletnie niepotrzebny. I nie wyobrażam sobie, żeby ktoś miał z tego korzystać. Jasne, że ryzyko wycieku jest minimalne, ale lepiej dmuchać na zimne. Mam nadzieję, że jeśli Apple rzeczywiście wprowadzi tę funkcję – a nie powinno – to użytkownicy będą na tyle rozsądni, aby z niej nie korzystać. Tym bardziej, że mechanizm ma być wykorzystywany w kolejnym systemie płatności Apple.