Trudne początki Tizena – czy system kiedyś w końcu zadebiutuje?

No i dowiedzieliśmy się czegoś nowego na temat systemu Tizen. W trakcie Tizen Developer Summit, które wczoraj zaczęło się w Moskwie, miał zadebiutować pierwszy smartfon z tym systemem. Nie zadebiutował i nie wiadomo, kiedy do tego dojdzie.

Historia Tizena nadawałaby się na niejedną telenowelę. Gdy już mówi się o pierwszych tabletach i smartfonach z tym systemem, kiedy wszyscy spodziewają się rychłej premiery, Samsung ogłasza, że nic z tego, cały czas twierdząc, że to już niedługo. I tak w kółko. Ciągle to samo.

W końcu nastała nadzieja. Samsung oficjalnie potwierdził, że 10 lipca w Rosji zadebiutuje smartfon o nazwie Samsung Z, który będzie działać na Tizenie. Pierwsza prezentacja miała się odbyć na trwającym właśnie Tizen Developer Summit w Moskwie. Deweloperzy spodziewali się, że zobaczą gotowe, w pełni działające urządzenie. Przeliczyli się. Nie tylko nie było końcowej wersji sprzętu, ale nawet prototypu.

Przedstawiciele Samsunga zapewnili jedynie – jak informuje Android Authority – że smartfon trafi do sprzedaży nieco później, kiedy dostępna będzie większa baza aplikacji na ten system.

Tak ma podobno wyglądać Tizen

Tak ma podobno wyglądać Tizen

Niestety, nie wróży to zbyt dobrze pomysłowi Samsunga i Intela. Jeśli cały czas są problemy z tym, aby zaoferować bogate portfolio appek, które zadowoliłyby pierwszych klientów, to trudno mówić o optymizmie. Od początku było wiadomo, że premiera nowego systemu, i to takiego, który miałby odnieść chociażby minimalny sukces, nie będzie sprawą łatwą, ale chyba niewiele osób spodziewało się aż takich przeszkód.

Jeśli do tej pory takim markom jak Samsung i Intel nie udało się nakłonić zbyt wielu deweloperów do pisania aplikacji na Tizena, to czemu miałoby się to udać w przyszłości? Tym bardziej, że premiera pierwszego urządzenia cały czas jest przekładana, więc twórcy appek tak naprawdę tworzą programy mobilne na coś, co w praktyce jeszcze nie istnieje.

Oczywiście w sprzedaży są już dostępne urządzenia z Tizenem – smartwatche, czy też aparaty fotograficzne. Jednak smartfon czy tablet to zupełnie inna liga i to właśnie na te sprzęty czekamy, bo one tak naprawdę pokażą prawdziwe możliwości nowego systemu.

Czekamy, czekamy i jeszcze przyjdzie nam poczekać.