Windows Phone ma już 10% udziałów w Europie, ale to wciąż za mało

Windows Phone ma w Europie około 10% udziałów – wynika z najnowszego raportu analitycznego firmy Kantar. Jasne, to świetny wynik. Ale nie ma co zaklinać rzeczywistości, przed mobilnymi kafelkami i Microsoftem cały czas stoi ogromne wyzwanie, któremu muszą podołać. Jeśli się nie uda, to śmiem twierdzić, że przyszłość mobilnego Windowsa stanie pod wielkim znakiem zapytania. Ale odłóżmy czarnowidzenie na bok. Na razie jest malutki powód do radości.

Raport Kantar obejmuje 3 miesiące, które zakończyły się w lutym 2015 roku, czyli grudzień 2014 oraz styczeń i luty 2015. Tradycyjnie już dotyczy on udziałów poszczególnych systemów operacyjnych w pięciu największych krajach Europy, USA, Chinach, Australii i Japonii. Są one niezłe dla Windowsa Phone. Nie, nie są rewelacyjne, a takie właśnie można wyciągnąć wnioski czytając inne blogi. Są dobre, ale nie ma czym się ekscytować.

Windows Phone w ciągu tego kwartału zyskał w Europie (Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy i Hiszpania) dokładnie 1 pkt procentowych udziału. Pozwoliło mu to na osiągnięcie 10,1 procent, a to oznacza, że co dziesiąty smartfon w pięciu największych państwa Europy to urządzenie z mobilnymi kafelkami na pokładzie. To całkiem niezły wynik, ale nie można przemilczeć także innych rynków, w tym chyba najważniejszego, czyli USA.

android-google-samsung-smartfon-sluchawki

U Wujka Sama Windows Phone ma 4,8 procent udziałów, co oznacza wynik o 0,3 pkt procentowego lepszy w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku. W Chinach mobilne kafelki mają zaledwie 0,8 procent (spadek z 1 proc.), w Australii 9,3 procent (wzrost o 4,3 pkt proc.), a w Japonii 0,3 procent (wzrost z 0,2 proc.). To jasno pokazuje, że światowe udziały mobilnego Windowsa wcale nie są już tak różowe.

Jasne, przekroczenie 10 procent na Starym Kontynencie to dobra wiadomość. Ale to tylko pięć krajów, a nie cała Europa. Poza tym to o wschodnie części kontynentu, które nie są jeszcze tak nasycone, Microsoft powinien w tym momencie przede wszystkim walczyć. No i w pozostałych częściach świata, poza Australią, wyniki są już dużo gorsze. Podejrzewam, że – biorąc pod uwagę cały świat – udziały Windowsa Phone cały czas nie przekraczają 5 proc. Wciąż bardzo trudna droga przed Microsoftem.

Ciekawe są natomiast spore spadki Androida, który w Europie stracił aż 2,9 pkt procentowych (o tyle samo urósł iOS), a Stanach Zjednoczonych aż 9,4 pkt procentowych (jednocześnie iOS urósł o 9,7 pkt procentowych). To kolejny już dowód na to, że wiele osób czekało na iPhone’y z większymi ekranami i wprowadzenie modeli 6 oraz 6 Plus było strzałem w dziesiątkę.