Unia walczy o lepsze sklepy z aplikacjami. Google poprawia, a Apple…

Komisja Europejska postanowiła zrobić porządki w sklepach z aplikacjami. Z oczywistych względów zwrócono się w tej kwestii do Google i Apple. Chodzi przede wszystkim o nieautoryzowane zakupy, dokonywane przez nieświadome dzieci. I o ile Google poprawia swój Sklep Play, o tyle Apple strasznie ociąga się ze zmianami w App Store.

Wszystko rozchodzi się o sposób oznaczania aplikacji oraz sam moment płacenia

Komisja Europejska chciałaby przede wszystkim, aby sklepy z aplikacjami lepiej oznaczały aplikacje, w których są mikropłatności. Konkretnie – aby nie były one reklamowane, jako darmowe. Po drugie, deweloperzy nie mają zachęcać do kupowania dodatków, szczególnie w grach i aplikacjach, które są skierowane do dzieci, a te – z racji swojego wieku – bardziej podatne na tego typu sugestie. No i w końcu każdy zakup ma wymagać podania hasła do konta. Wcześniej było tak, że po jednym zakupie przez jakiś czas nie trzeba było podawać hasła, a transakcja była od razu autoryzowana. To oczywiście sprawiało, że nieświadome dzieci mogły kupować dodatki na potęgę.

Teraz ma się to zmienić

Jednak nie każda z firm spieszy się z wprowadzaniem zmian. Google przystało na propozycję i już wkrótce czeka nas wiele nowości w Sklepie Google Play. Aplikacje z mikropłatnościami mają być odpowiednio oznaczane (nie jako darmowe), a jeśli chodzi o konieczność podawania hasła, to już teraz można ustawić tak, aby wpisywać je przy każdej transakcji.

Z kolei Apple ociąga się ze zmianami. Co więcej, firma z Cupertino twierdzi, że aktualne mechanizmy są wystarczające i przez ostatnie wiele lat pracowali nad tym, aby kupowanie appek było przejrzyste. Stworzono nawet specjalny dział z aplikacjami dla dzieci poniżej 13 roku życia, a programy z wewnętrznymi płatnościami są odpowiednio oznaczone. A w kontekście wymagań Komisji Europejskiej stwierdzono jedynie, że będą one wzięte pod uwagę.

Obawiam się jednak, że jeśli Apple nie weźmie pod uwagę wytycznych Unii Europejskiej, to mogą posypać się kary. I słusznie.

źródło: Gigaom