Co Apple Watch zyska dzięki WatchOS 2.0?

Od niedawna Apple to także technologie ubieralne. Nie byłbym sobą, gdybym pominął urządzenie, które wzbudza ostatnimi czasy ogromne emocje. W trakcie wczorajszej konferencji, aktualizacji doczekał się także system, który pracuje na pokładzie inteligentnego zegarka Apple Watch. Czy firma z Cupertino ukryła w nim jakiś killer feature, na widok którego zamarł świat? Zaskoczę was – nie. Zobaczcie, co zdaniem Apple warte jest odnotowania w przypadku watchOS 2.0.

Mimo tego, że zmiany w rzeczonym systemie operacyjnym nie są nadzwyczajne i tym bardziej nie zapierają tchu w piersiach, to należy przyznać, że wypadają w miarę pozytywnie. W jego najnowszej odsłonie – przynajmniej po części – zaspokojono oczekiwania klientów i całego technologicznego świata. Najważniejszą nowością jest fakt, że od teraz nasze ulubione aplikacje będziemy mogli instalować bezpośrednio na zegarku. To bardzo dobra wiadomość, bo dzięki temu Apple Watch stanie się odrobinę bardziej autonomiczny, a same programy będą uruchamiały się znacznie szybciej.

WatchOS 2.0 wprowadza także zmiany w ustawieniach tła inteligentnego zegarka. Umożliwia on ustawienie albumu z ulubionymi zdjęciami, a każde kolejne podniesienie nadgarstka i zerknięcie na tarczę spowoduje wyświetlenie losowej fotki z zestawu. Ciekawym dodatkiem jest również Time Lapse ze zdjęciami z różnych miejsc na świecie. Dla przykładu, jeśli spojrzymy na zegarek w południe, wyświetli się nam fotka Londynu wykonana… właśnie w południe. Genialne! Warto wspomnieć także o funkcji Complications, która udostępniona została z myślą o deweloperach. Od teraz, na ekranie zegarka będzie w stanie pokazywać różne użyteczne informacje, takie jak czasy odlotów samolotów, wyniki meczów oraz poziom naładowania elektrycznego samochodu.

watch-os-2-budzik

Najnowsza odsłona systemu przynosi także funkcjonalność zegarka nocnego. Można ją aktywować w momencie, gdy urządzenie jest ładowane, a oprócz stale wyświetlanej godziny będziemy mieli możliwość korzystania z niego jak z normalnego budzika. Położenie sprzętu na „pustej” krawędzi, zamieni koronkę oraz przycisk boczny w elementy sterujące wyłączaniem alarmu oraz przełączaniem w tryb drzemki. Ponadto, dzięki ulepszeniu wirtualnego asystenta, z poziomu zegarka będziemy mogli odpowiedzieć na maile. WatchOS 2.0 przynosi także wsparcie dla usługi Wallet oraz Apple Pay oraz elementy z odświeżonej aplikacji Mapy z iOS 9, która wyświetla między innymi informacje dotyczące transportu publicznego.

To wszystkie najważniejsze funkcje, o jakie firma z Cupertino postanowiła wzbogacić swój produkt. Osobiście podobają mi się kroki, które mają na celu uniezależnienie inteligentnego zegarka od smartfona. Możliwe jest to między innymi dzięki aplikacjom, które instalować będziemy już bezpośrednio na małym ekraniku. Poza tym wszystkie „nowe” funkcjonalności jakoś do mnie nie przemawiają. Wyświetlanie losowych zdjęć z albumu na ekranie wyświetlacza? Apple, nie idź tą drogą. Jest jeszcze tyle do zrobienia.