Przychody ze Sklepu Play rosną dwucyfrowo, ale to wciąż kropla w wynikach Google

Google ogłosił dzisiaj swoje wyniki finansowe za czwarty kalendarzowy kwartał 2014 roku. Firma nie zarobiła tyle, ile spodziewali się specjaliści z Wall Street, ale i tak internetowy gigant jest w świetnej kondycji. Mocno urosły zyski płynące ze sprzedaży aplikacji i gier przez Sklep Google Play, ale to wciąż dość niewielki procent we wszystkich zyskach Google. Firma ma też podobne zmartwienie do Apple.

Przychód Google w czwartym kwartale 2014 roku wyniósł 18,1 mld dolarów, co stanowi wzrost o 15 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Wzrosły także zyski netto, które wyniosły 4,76 mld dolarów, które są lepsze w porównaniu do ubiegłego roku o mniej więcej 1,3 mld (w czwartym kwartale 2013 wyniosły 3,38 mld dolarów). Cały rok 2014 zamknął się z przychodami na poziomie 66 mld dolarów (19-procenta poprawa w porównaniu do roku 2013).

Najważniejsze jest jednak to, co przynosi takie zyski. Podział jest dość prosty:

  • 12,43 mld dolarów (69 proc. całości) stanowią przychody ze stron internetowych, czyli po prostu z reklam AdWords. To wynik o 18 proc. lepszy w porównaniu do ubiegłego roku, kiedy to firma uzyskała z tego tytułu 10,54 mld dolarów,
  • Partnerzy Google wypracowali 3,72 mld dolarów przychodu (20 proc. całości), czyli o 6 proc. więcej niż rok temu (3,52 mld dolarów),
  • No i wreszcie inne działalności firmy to przychód 1,95 mld dolarów (11 proc. całości) – 19 proc. więcej niż rok temu (1,65 mld dolarów).

Najbardziej interesująca dla nas jest trzecia kategoria, w której zawierają się także wpływy ze sprzedaży aplikacji i gier mobilnych. To niecałe 2 mld dolarów, czyli 11 proc. wszystkich zysków firmy, czyli wciąż niewiele, ale na pewno cieszy wzrost wynoszący aż 11 proc. rok do roku.

Jednak Google ma inny problem – podobny do Apple. Tak jak firma z Cupertino uniezależniła się od sprzedaż iPhone’ów (zyski z tego tytułu to prawie 69 proc. wszystkich zysków firmy), tak Google cały czas jest w dużej mierze zależne od swoich reklam – AdWords i AdSense. W tym przypadku również mówimy o odsetku na poziomie 69 proc. To nigdy nie jest zdrowa sytuacja, jeśli firma aż 70 proc. swoich przychodów czerpie tylko i wyłącznie z jednej działalności.

Jednak w przeciągu ostatniego roku firma zanotowała kilka sukcesów, jak i porażek. Do pierwszych z pewnością można zaliczyć ciągle zwiększające się zainteresowanie YouTubem, sprzedaż Chromecasta, który właśnie stał się najpopularniejszym urządzeniem strumieniującym obraz w USA, czy też ciągła pozycja lidera na rynku systemów mobilnych. To, co chyba było największą porażką, to Google Glass, które miało zrewolucjonizować rynek, a tymczasem od 2 lat nie może trafić na rynek.

Pełne wyniki finansowe Google znajdziecie na oficjalniej stronie dla inwestorów.

Zdjęcie: Carlos Luna / Foter / CC BY