Z tych aplikacji korzysta co 7 człowiek na świecie

Aż trudno w to uwierzyć, ale są aplikacje i usługi, z których korzysta aż 1/7 ludzkości, czyli nieco ponad 14% osób żyjących na Ziemi. W ciągu ostatnich kilku dni do tego grona dołączyły kolejne.

Na świecie żyje nieco ponad 7 mld ludzi. A skoro mowa o aplikacjach i usługach, z których korzysta 1/7 ludzkości, to działanie matematyczne jest dość łatwe. Chodzi o takie, które mają miliard aktywnych użytkowników. Jak do tej pory nie było ich zbyt wiele. W grupie miliardowych aplikacji i usług mobilnych znajdowały się między innymi Facebook, który aktualnie ma już ponad 1,5 mld użytkowników. Ponad miliard mają także – wyszukiwarka Google (a to szok!), Android, YouTube, Sklep Google Play, Mapy Google oraz Chrome. Jak widać, w większości przypadków są to po prostu usługi standardowo instalowane w Androidzie.

Tym bardziej na szacunek zasługuje WhatsApp, który właśnie niedawno osiągnął liczbę miliarda aktywnych użytkowników miesięcznie. Oznacza to, że w ciągu roku baza użytkowników zwiększyła się dwukrotnie. To ogromne osiągnięcie. Przecież WhatsApp nie znajduje się na każdym smartfonie. Na dodatek jeszcze do niedawna był płatny. Co prawda kwota była symboliczna, ale jednak jest przecież wielu konkurentów, za korzystanie z których nie trzeba płacić w ogóle.

Ale na tym nie koniec miliardowych aplikacji. Do tego grona dołączył także Gmail, co akurat nie powinno być wielkim zaskoczeniem. Kupując telefon z Androidem musimy założyć konto Google. Zakładając konto Google, zakładamy też konto pocztowe na Gmailu. Nie trzeba z niego korzystać, ale skoro już jest, to czemu nie… I tak pewnie Gmail dorobił się miliarda aktywnych użytkowników miesięcznie, czym pochwalił się Sundar Pichai przy okazji ogłaszania wyników finansowych Alphabet i Google. Dla porównania – miliard pobrań ze Sklepu Google Play osiągnęła już w maju 2014 roku. Chociaż akurat w przypadku Gmaila chyba należałoby mówić o miliardzie aktywnych kont, a nie użytkowników. W końcu sam korzystam z dwóch skrzynek Google, a pewnie są i tacy, którzy mają ich jeszcze więcej.

Nie zmienia to jednak faktu, że obecność na liście „miliardowych” jest sporym osiągnięciem. Ciekaw jestem, kto następny trafię do tej grupy.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o