Aplikacja Google oznaczała Afroamerykanów jako… goryle. Poważnie!

Różne zdarzają się wpadki. Czasami jakaś aplikacja nie działa tak, jak powinna. Zdarzają się też problemy z aktualizacja lub połączeniem z bazą danych. Jedne problemy są zabawne, a inne nieco mniej. Do tych drugich z pewnością można zaliczyć nową aplikację Zdjęcia Google, która osoby czarnoskóre oznaczała na fotografiach jako goryle.

Niestety nie jest to żart. Najnowsza aplikacja Zdjęcia, która została stworzona przez Google, na wiele ciekawych funkcji. Jedną z nich jest automatyczne tagowanie fotografii. Aplikacja potrafi rozpoznać zwierzęta, miejsca, rzeczy lub potrawy. Dzięki temu łatwiej możemy wyszukiwać interesujące nas zdjęcia. No i to właśnie algorytm odpowiedzialny za rozpoznawanie wszystkich tych rzeczy sprawił, że Google zaliczył ogromną wpadkę wizerunkową.

Problem został zauważony przez jednego z użytkowników Twittera, który po wpisaniu słowa „gorillas”, ujrzał zdjęcia z samym sobą i czarnoskórą koleżanką.

Na szczęście o sprawie szybko dowiedział się Yonatan Zunger, jeden z wyżej postawiony pracowników w Google+. Jego reakcja była taka, jaka być powinna. Natychmiast stwierdził, że to nie powinno tak wyglądać, przeprosił i zapowiedział prace nad poprawką, która wyeliminuje błąd.

Po czasie ogłosił, że wszystkie tagi związane z gorylami zostały usunięte z całe bazy aplikacji i serwisu Zdjęcia. To oczywiście tylko tymczasowe rozwiązanie, które nie naprawia błędu w samym algorytmie, ale to chyba jedyna rzecz, którą dało się zrobić tak szybko.

Nie jest to pierwszy taki problem z aplikacją Google Zdjęcia. Już wcześniej zdarzało się, że ludzie na całym świecie byli tagowani jako psy. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy. Oznaczenie kogoś jako ukochanego czworonoga, a uznanie osoby czarnoskórej za goryla to jednak zupełnie inny kaliber przewinienia. Miejmy nadzieję, że problem zostanie szybko rozwiązany i ludzie będą tagowani jako ludzie, a zwierzęta jako zwierzęta.

A wpadkę Google należy uznać za jedną z najbardziej wstydliwych w świecie nowych technologii.

Źródło: Android Authority / Zdjęcie główne: Carlos Luna / Foter / CC BY

  • lindemann

    Cóż… Aplikacja niewiele się pomyliła. Mi czasem samemu ciężko odróżnić.

  • tomtp

    „Oznaczenie kogoś jako ukochanego czworonoga, a uznanie osoby czarnoskórej za goryla to jednak zupełnie inny kaliber przewinienia”

    Co wy sobie, jaja robicie? Jakiego przewinienia? Czy tego chcemy, czy nie ta dwójka czarnych przypomina komputerowi zdjęcia goryli BO TAK JEST. Jeżeli widzę na ulicy kobietę wyglądającą jak facet i pomylę płeć albo chłopaka w rurkach z tyłu i krzyknę za nim „proszę pani” to nie jest moja wina tak samo, jak to nie jest wina Google’a. Człowiek potrafi odróżnić murzyna od goryla, ale komputer, mając do dyspozycji ułamek sekundy i zdjęcie czegoś co ma rysy twarzy, dziubek i nos jak goryl, nie widać na nim ubrania a kolor skóry jest nienaturalnie czarny, się pomylił. I będzie się mylił.