Apple blokuje Polakom aplikacje bukmacherów. Dlaczego?

Apple zablokowało polskim użytkownikom dostęp do aplikacji popularnych, zagranicznych bukmacherów. Mowa o takich podmiotach, jak bwin, bet365 czy też Betclic. Dlaczego tak się stało?

O sprawie poinformował wczoraj serwis Money.pl. Dokładnie 16 listopada użytkownicy w Polsce stracili dostęp do aplikacji mobilnych takich bukmacherów, jak: bet365, Betclic, Expekt, Unibet oraz Bwin. Mowa o wersjach na urządzenia Apple. Dlaczego tak się stało?

Wszystkie te firmy są – zdaniem Ministerstwa Finansów – w Polsce nielegalne. Nie mają stosownej licencji i nie odprowadzają tutaj podatków. Zamiast tego są zarejestrowane w rajach podatkowych, np. na Malce lub Cyprze. Bukmacherzy twierdzą, że nie potrzebują licencji, bo działają na rynku europejskim.

Nielegalnie działające w Polsce firmy odpowiedzialne są za 90% polskiego rynku. To około 6 mld złotych rocznego obrotu. Pozostali bukmacherzy, jak STS lub Fortuna, którzy mają stosowną licencję, kontrolują jedynie 10% rynku. Jest więc o co walczyć.

Aplikacje najprawdopodobniej zostały zablokowane na wniosek Izby Celnej, która walczy z nielegalnymi – według polskiego prawa – firmami. Do tej pory nie korzystała z tej możliwości, ponieważ procedury były skomplikowane i wymagały decyzji sądu. W tym przypadku najwyraźniej wystarczyła prośba skierowana w kierunku Apple.

Czasami zdarza mi się obstawiać mecze, ale znając polskie przepisy, korzystam z usług serwisów, które są w naszym kraju legalne. Nie zmierzam też dyskutować nad tym czy polskie prawo jest zgodne z unijnymi dyrektywami. Nie ma to w tej sytuacji większego sensu. Jednego jestem pewien – bukmacher powinien odprowadzać podatki w kraju, z którego pochodzą wpływy od gracza, a nie w rajach podatkowych. Dlatego decyzja o zablokowaniu dostępu do tych aplikacji uważam za słuszną.