Google ma prawdopodobnie najlepszą klawiaturę na Androida

Nie będą ukrywał – sam korzystam ze Swiftkey, ale coraz częściej myślę o tym, aby przesiąść się na klawiaturę Google, czyli Gboard. Szczególnie po wprowadzeniu najnowszej aktualizacji, dzięki której teksty można tłumaczyć w czasie rzeczywistym.

Klawiatura Google Gboard od początku była jedną z lepszych na rynku. Pozwalała w łatwy sposób zrobić to, do czego została stworzona, czyli po prostu pisać na urządzeniach mobilnych z Androidem oraz iPhone’ach. Nie przesiadłem się na nią, ponieważ zadecydowało przyzwyczajenie. Od wielu miesięcy korzystałem z równie dobrego Swiftkey i nie widziałem powodów, aby zmieniać aplikację do wprowadzania tekstu. Ale powoli zaczynam dostrzegać tych powodów coraz więcej. W klawiaturze Gboard zaczynają pojawią się ciekawe funkcje, o których konkurencja może jedynie pomarzyć.

Najważniejszą nowością w aplikacji jest możliwość tłumaczenia tekstów w czasie rzeczywistym. Aplikacja została zintegrowana z Tłumaczem Google, dzięki czemu może wykorzystywać ogromną bazę systemu. Co prawda niezbyt często zdarza mi się prowadzić konwersacje w obcych językach (jak już, to tylko po angielsku) i w tych kilku sytuacjach radzę sobie raczej dość sprawnie, to jednak integracja z translatorem może okazać się niezwykle przydatna. Czasami człowiek zapomina nawet bardzo oczywiste słowa, które akurat są mu potrzebne. Teraz wystarczy wprowadzić tekst w języku polskim, a klawiatura sama zaproponuje alternatywę np. po angielsku.

Ale to nie jedyna nowość. Klawiatura Gboard wzbogaciła się też o inną, nieco bardziej trywialną funkcję. Mowa o możliwości wklejania bezpośrednio z poziomu klawiatury GIF-ów, filmów z YouTube’a lub po prostu treści z wyszukiwarki Google. Już nie trzeba przełączać się między aplikacjami. Nie jest to może szczególnie istotna funkcja, ale pewnie dla sporej grupy osób będzie sporym ułatwieniem. Klawiaturę Google Gboard możecie pobrać za darmo ze Sklepu Google Play lub Apple App Store.