Przestań korzystać z task killerów na Androidzie! Robisz więcej złego niż dobrego

Android 4.4 KitKat

Podejrzewam, że prawie każdy, kto kiedyś miał urządzenie z Androidem, korzystał z tzw. task killerów. Są to aplikacje, które zamykają appki działające w tle i teoretycznie mają przyspieszać system. Sam kiedyś należałem do takich osób. Dzisiaj tego błędu już bym nie popełnił. Wy też go nie popełniajcie. Task killery robią więcej złego niż dobrego!

Rano opublikowałem tekst na temat najczęściej używanych aplikacji przez użytkowników Apple iOS oraz Androida. W przypadku zielonego robota dwa pierwsze miejsca zajęły Clean Master (między innymi task killer) oraz antywirus. Obie te aplikacje mają zapewniać stabilną pracę i bezpieczeństwo, ale w rzeczywistości jest wręcz odwrotnie. Już tłumaczę dlaczego.

Android to system operacyjny, którego jedną z głównych zalet jest możliwość uruchamiania aplikacji w tle. Im więcej pamięci RAM ma telefon lub tablet, tym więcej aplikacji może być uruchomionych jednocześnie. Ma to wiele zalet, jak chociażby powiadomienia w czasie rzeczywistym lub po prostu szybsze uruchamianie. W końcu krócej będzie się włączać appka, która już działa w tle niż uruchamiana od zera. Dzięki temu możemy też szybciej przełączać się między aplikacjami.

Wpływ na baterię?

Jednak wiele osób twierdzi, że aplikacje działające w tle nie tylko spowalniają system, ale także powodują szybsze zużywanie energii. To oczywiście ma się przekładać na krótsze działanie na jednym ładowaniu. Ale to nie do końca tak. Android tak naprawdę pauzuje aplikacje w tle aż do momentu, gdy do nich nie wrócimy. Jeśli nie robimy tego przez długi czas, to system w końcu sam wyłącza appkę. Nie wymaga to żadnej ingerencji użytkownika.

Szybsze działanie?

Tak samo jest w przypadku „spowalniania systemu”. Istnieje mylne przekonanie, że więcej wolnej pamięci RAM to płynniejsze działanie oprogramowania. Dlatego też ubijamy aplikacje w tle. Ale pamięć RAM powstała właśnie po to, aby była wykorzystywana. Niewykorzystany RAM to zmarnowany RAM. Po co producenci mają zwiększać pamięć w telefonach do 3 lub nawet 4 GB skoro używając tak killerów i tak marnujemy ten potencjał? Poza tym Android jest sprytniejszy niż nam się wydaje. To nie jest tak, że aplikacje w końcu zapełnią całą pamięć i z urządzenia nie da się korzystać. System sam zamknie starsze aplikacje i zwolni miejsce w pamięci na dopiero co uruchomione.

Ciągłe zamykanie aplikacji działających w tle nie ma sensu z jeszcze jednego powodu. Po czasie na miejscu wyłączony appek pojawią się i tak nowe. Jeśli kilka razy dziennie będziemy ubijać zadania w tle, to tak naprawdę stracimy dużo więcej energii. Chociażby z powodu ciągłego włączania ekranu, który najszybciej zużywa akumulator w smartfonie lub tablecie. A jeśli aplikacja sama, automatycznie zamyka aplikacje w tle, to tak naprawdę sprawia, że te same dane są z pamięci usuwane i dodawane na nowo. To nie ma sensu! RAM jest po to, aby go wykorzystywać.

Kiedy korzystać z task killerów?

Oczywiście nie jest tak, że aplikacje tego typu nie są całkowicie pozbawione sensu. Czasami system potrafi się pogubić i wtedy warto wyczyścić pamięć RAM. Możemy też to robić, gdy właśnie skończyliśmy grać i wiemy, że przez długi czas nie uruchomimy ponownie tego samego tytułu. Wtedy warto wyłączyć taką aplikację i zwolnić RAM dla innych programów. Ale nie ma co popadać w paranoję i panicznie ubijać wszystkie zadania w tle. Bardziej na tym tracimy niż zyskujemy. Dla przeciętnego użytkownika Androida task killer to kompletnie zbędna aplikacja. Pamiętajcie o tym!

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Przestań korzystać z task killerów na Androidzie! Robisz więcej złego niż dobrego"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kamil Malinowski
Gość

Przydatny artykuł, dzięki. A co z tzw. czyszczeniem śmieci przez takie właśnie aplikacje, jak Clean Master itp.? Ma to sens? Wiem, że np. LG w swojej nakładce daje podobną opcję w ustawieniach.

Damian Jaroszewski
Gość

Tak, to nie stanowi problemu. Sam korzystam z czyszczenia miejsca na dysku.