Sprawdzamy, z jakich aplikacji korzysta Dem3000, czyli Jakub Dębski

Jeśli uwielbiacie absurdalny humor z dużym przymrużeniem oka, a do tego interesujecie się filmami, to na pewno wiecie kim jest Dem3000. Jeśli nie wiecie, to wasza strata, bo to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i zabawnych polskich YouTuberów, którego sam bardzo chętnie oglądam. W ramach naszego cyklu “Pytamy o aplikacje” postanowiłem się dowiedzieć, z jakich aplikacji mobilnych korzysta na co dzień i jaki system operacyjny preferuje.

Damian Jaroszewski, Appki.com.pl: Android, iOS, a może Windows Phone i dlaczego?

Jakub Dębski, Dem300: Android, bo taki telefon podarował mi tata.

Twoja ulubiona gra mobilna, do której często wracasz?

Nigdy nie wróciłem sam dla siebie do żadnej gry mobilnej. Posiadam sporą kolekcję z Humble Bundle i zawsze wydaję w ciemno dolca lub pięć na kolejną. Mam tak wielki zapas gierek, że żal by było tracić czas na powroty.

Za to mam grę, którą zawsze wyciągam w znudzonym towarzystwie – Realistic Summer Sports Simulator.

Jak często grasz na smartfonie lub tablecie?

W tej chwili w ogóle rzadko gram, ale jeśli, to właśnie na smartfonie, bo to nieskończona kopalnia prostych zręcznościówek, przy których mogę słuchać audiobooków i podcastów.

Ulubiona aplikacja, której używasz prywatnie?

Apka Netflix z pomocą apki Hola, która pozwala mi udawać, że jestem z UK/US.

Aplikacja, która ułatwia Ci pracę i dlaczego?

Googlowy Keep, który mi służy zarówno do robienia notatek, z których potem tworzę komiksy, jak i list rzeczy do zrobienia.

Jak dużo masz aplikacji w swoim smartfonie?

Nie wiem, z dziesięć gierek czekających na swoją kolej i piętnaście podstawowych apek do życia.

Twój pierwszy smartfon i jak go wspominasz?

Gdzie się kończy telefon, a zaczyna smartfon? Pierwszym dotykowym telefonem moim była Nokia Express Music jakaś, z naciskowym ekranem i rysikiem. Nie znosiłem przez ten sprzęt ekranów dotykowych przez całe lata.

Zapraszamy przy okazji na YouTube’a – Dem3000 oraz stronę Demland, na których to znajdziecie przejawy twórczości naszego rozmówcy.

Fot. YouTube