Facebook potrafi zepsuć aplikację, która już w teorii nie powinna działać prawidłowo

Od początku, od kiedy posiadam Samsunga Galaxy SIII (czyli jakieś 1,5 roku), jestem beta-testerem aplikacji Facebook. Aż do dzisiaj.

Dlaczego zostałem beta-testerem? Były tego dwa powody. Szybciej otrzymywałem nowe funkcje, jakie implementowali developerzy od Marka, to po pierwsze. Po drugie, chciałem pomóc w rozwoju aplikacji. Żeby żyło się lepiej.

Na początku był raj

Zaraz po dołączeniu do specjalnej grupy Google, aplikacja Facebook na moim smartfonie automatycznie zaktualizowała się do wersji beta. Wszystko chodziło równie sprawnie, co w wersji stabilnej – dostępnej dla wszystkich użytkowników. Plusem było to, że miałem możliwość używania nowych funkcji. Nie było ich przesadnie dużo. Pamiętam, gdy Facebook zapowiedział odświeżenie wyglądu. Dużo moich znajomych dziwiło się, że mam “innego” Facebooka.

Aplikacja miała swoje kaprysy, które są charakterystyczne dla ogółu aplikacji na Androida, szczególnie tych z dopiskiem “Beta”. Czasem lubiła się długo włączać, czasem zgłaszała błędy. Przymknijmy na to oko i standardowo zrzućmy winę na fragmentację Androida.

Photo credit: mkhmarketing / Foter / CC BY

Photo credit: mkhmarketing / Foter / CC BY

Po kilku miesiącach używania Facebooka Beta i kilkudziesięciu (o ile nie kilkuset) jej aktualizacjach zaczęły się schody. Aplikacja co jakiś czas się zawieszała, wyrzucając do pulpitu, a lagowanie było na porządku dziennym. Pomyślałem: przetrzymam to, może za kilka aktualizacji ten koszmarek się skończy. Nie skończył się. Ani za kilka, ani za kilkanaście aktualizacji.

Źle było do czasu…

Aż wszystkie problemy ustały. Na szczęście. To koniec męczarni. Sukces… ale nie zupełny. Facebook po porannej aktualizacji nie wstał. Po włączeniu aplikacji pojawił się czarny ekran i nic. Przy następnym włączeniu zobaczyłem tylko logo Facebooka. Koniec, zgon zaliczony. Pozostała reanimacja pacjenta

Nie pomogły restarty urządzenia. Nie pomogło usunięcie danych aplikacji. Nawet reinstalacja nie pomogła. Odinstalowałem więc aplikacje. Z pomocą wujka Google znalazłem grupę beta testerów mobilnego Facebooka. Wypisałem się z niej. Ponowna instalacja aplikacji już w wersji stabilnej rozwiązała problem.

facebook-smartfon

Jak się okazało ten problem jest znany developerom od dawna. Jednak odpowiedzialni za appkę nic z tym nie robią. Twierdzą, że takie są uroki wersji beta i “starają się poprawiać wszelkie błędy zgłoszone przez użytkowników”. Na staraniu niestety się kończy. Nie byłem pierwszy, któremu przytrafiła się taka sytuacja. Inni takie problemy z betą mieli już dawno. Facebooku, robisz to źle! Szczególnie, że nie jest to problem tylko aplikacji na Androida. Dużo użytkowników Facebooka beta na Windows Phone zgłaszało w ostatnich tygodniach, że aplikacja nagle przestała im działać.

Używam wielu aplikacji w wersji beta. Większość zaskakuje mnie pozytywnie. Nie chodzi nawet o to, że działają perfekcyjnie, bo w większości przypadkach tak nie jest. Zaskakują mnie szybkimi reakcjami supportu. Zgłaszam im, najczęściej mailowo lub przez wbudowany w appke formularz, usterkę i bardzo często już w kolejnej aktualizacji problem znika.

Ja na Facebook Beta się zawiodłem. Na początku wszystko było dobrze. Lecz później zaczęły się schody. Najpierw lagi, potem śmierć aplikacji. Nie polecam, choć chciałbym.

Zdjęcie główne: mkhmarketing / Foter / CC BY