Microsoft idzie na wojnę z Google i inwestuje w krucjatę Cyanogen przeciwko Androidowi

Wall Street Journal dotarł do dość zaskakujących informacji na temat rynku mobilnego. Kilka dni temu pisałem o planach firmy Cyanogen, która chce uniezależnić Androida oraz Google. Okazuje się, że twórcy popularnej modyfikacji zielonego robota mogą mieć poważnego sprzymierzeńca w tej walce. Według informacji Wall Street Journal Microsoft inwestuje w firmę Cyanogen potężne pieniądze, nawet kilkadziesiąt milionów dolarów. Microsoft idzie na wojnę z Google? A może liczy na niezależnego Androida?

Sytuacja na rynku mobilnym jest dość stabilna i nie zmienia się od wielu miesięcy

Android ma zdecydowaną przewagę, a na drugim miejscu plasuje się Apple, które i tak zarabia najwięcej. Nie w smak jest to Microsoftowi, który pomimo wielkich nakładów i starań nie może zdobyć więcej niż 3 proc. rynku. Na szczęście twórcy mobilnym kafelków są firmą niezwykle rentowną, więc mogą sobie pozwolić na jeszcze bardzo długą walkę.

Nie zmienia to jednak faktu, że Microsoft ma problem i chyba za bardzo nie wie, jak go rozwiązać. Firma w ostatnich miesiącach przeszła sporą zmianę i w ofercie pojawiło się mnóstwo ciekawych usług, pakietów oraz aplikacji mobilnych. Te ostatnie powstają jednak głównie z myślą o konkurencyjnych systemach. Nie ma czemu się dziwić, w końcu lepiej tworzyć coś dla 90 proc. użytkowników smartfonów, niż dla 3 proc., ale z pewnością nie zachęca to do przesiadki na Windowsa Phone. I tak kółko się zamyka. Mobilne kafelki nie są na tyle popularne, aby tworzenie dla nich ciekawych aplikacji było opłacalne, a brak aplikacji i wsparcia sprawia, że system nie może zyskać na popularności.

CyanogenMod

Okazuje się jednak, iż Microsoft zamierza przyjąć inną taktykę

Kilka dni temu Kirt MacMaster – prezes Cyanogen – powiedział, że jego firma zamierza uniezależnić Androida oraz Google. Twórcy popularnego ROM-u chcą stworzyć na bazie zielonego robota własny system, z własnymi usługami, a nawet z własnym sklepem z aplikacjami. Co więcej, deweloperzy mieliby mieć dostęp do samego rdzenia oprogramowania i tym samym zyskaliby zupełnie nowe możliwości, które nie są dla nich dostępne w normalnym Androidzie. Cyanogen miałby się całkowicie uniezależnić od Google’a w przeciągu najbliższych 3-5 lat.

Początkowo wyśmiałem sam pomysł, ale Cyanogen ma mieć poważnego sprzymierzeńca w postaci Microsoftu. Amerykańska firma w pierwszej rundzie finansowania ma wyłożyć aż 70 mln dolarów na twórców popularnej modyfikacji Androida. To oczywiście nie jest kwota, która zapewnia sukces i chwałę – Microsoft jest tego najlepszym przykładem – ale daje programistom względny spokój i czas na kontynuowanie prac. Poza tym to tylko jeden z inwestorów, a tych przecież może być więcej.

Poza tym wystarczy spojrzeć na liczby

Szacuje się, że CyanogenMod odpowiada za mniej więcej 5 proc. rynku Androida. Sam MacMaster powiedział, że aktualnie około 50 mln ludzi na całym świecie korzysta z ich ROM-u i w większości przypadków zastępują oni standardowe oprogramowanie smartfona lub tabletu. Poza tym firma nawiązuje współprace z kolejnymi producentami sprzętu, którzy mają korzystać z ich oprogramowania. Zaczęło się od OnePlus One (ale już się rozstali), potem przyszła kolej na indyjską firmę Micromax, a w planach są już kolejne. Nie są to wielkie marki, ale to zawsze jakaś baza użytkowników. No i jeśli 5 proc. rynku Androida jest prawdziwe, to szybkie obliczenia pokazują, że CyanogenMod ma podobne udziały w całym rynku urządzeń mobilnych, co… Microsoft.

CyanogenMod

Tylko jaki biznes ma w tym Microsoft? Możliwości są moim zdaniem dwie i obie mogą być prawdziwe. Po pierwsze – osłabienie Google’a. Android jest niekwestionowanym liderem i tak już pozostaje od wielu miesięcy i najprawdopodobniej szybko się nie zmieni. W interesie Microsoftu byłoby osłabienie pozycji lidera. W ten sposób Microsoft mógłby popracować na zainteresowaniem Windowsem Phone. Po drugie – nie jest wykluczone, iż firma rozważa skorzystanie w przyszłości z CyanogenModa. Już teraz ma on najprawdopodobniej podobną bazę użytkowników, co mobilne kafelki, ma być niezależny od Google’a, a w gruncie rzeczy będzie to jednak Android, więc pisanie na niego aplikacji i umieszczanie ich w osobny sklepie nie powinno być żadnym problemem.

W każdym razie Microsoft nie ma zamiaru poddawać się w walce o rynek mobilny i zrobi wszystko, aby nadrobić zaległości i jeszcze odegrać ważną rolę. Dalej nie jestem przekonany, że idea Cyanogen jest słuszna. W końcu to właśnie aplikacje są najważniejsze dla potencjalnych użytkowników, a skoro firma chce uniezależnić się od Google’a, to rezygnuje też ze Sklepu Play i wiele razy przekonaliśmy się, że wcale nie tak łatwo skusić deweloperów do pisania i publikowania aplikacji w nowym markecie. To przecież dodatkowa praca i dodatkowe koszty, które niekoniecznie muszą się zwrócić…