Motorola Nexus 6 – koniec tanich smartfonów od Google, ale to zrozumiałe

Wczoraj światło dzienne ujrzał nowy Nexus 6, stworzony przy współpracy Motoroli i Google. Smartfon od początku budził sporo kontrowersji, zanim jeszcze oficjalnie zadebiutował. Dzisiaj, gdy wiemy o nim już dużo więcej, temat cały czas nie ustaje. Prawda jest taka, że to koniec pewnej epoki. Nexusy już nie będą tymi samymi Nexusami, co wcześniej, ale też nie ma czemu się dziwić. To ukłon Google w kierunku pozostałych producentów.

Motorola Nexus 6 to nie jest smartfon dla każdego. Wystarczy tylko spojrzeć na specyfikację urządzenia, w której widnieje ekran o przekątnej 5,96 cala i rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli, aby uznać, że nie każdy będzie chciał nosić taką cegłę w swojej kieszeni. Nowy Nexus jest najzwyczajniej w świecie za duży. Przeskok jest ogromny – czwórka miała ekran 4,7 cala, piątka 4,95 cala, a nagle szóstka oferuje prawie 6 cali…

Nie to jednak jest najważniejsze

Rok temu, gdy debiutował Nexus 5, jego cena za model 32 GB w Sklepie Play wynosiła 399 dol. Dużo mniej niż za sztandarowe modele Samsunga, LG, HTC, czy też Sony. Dlatego też Nexusy zawsze cieszyły się taką popularnością. Oprócz dobrej specyfikacji i czystego Androida z szybkimi aktualizacjami oferowały także bardzo atrakcyjną cenę. Co prawda nie znamy jeszcze oficjalnej sumy, jaką przyjdzie nam zapłacić za Nexusa 6, ale pojawiają się w pogłoskach kwotach 649 dol. nie napawa optymizmem i jeśli okaże się prawdziwa, to będziemy mieli do czynienia z końcem pewnej epoki.

1-motorola-nexus-6

Od początku Nexusy były telefonami referencyjnymi, dla deweloperów, na których twórcy gier i aplikacji mogli testować swoje produkty. Z czasem stały się tak popularne, że zaczęły być kupowane przez zwykłych użytkowników. Tym samym stały się w pewien sposób konkurencją dla największych producentów, którzy przecież muszą z Google współpracować, jeśli chcą tworzyć urządzenia z Androidem. Nie zdziwię się, jeśli w przyszłości okaże się, że Samsung i spółka po prostu mieli dosyć taniej linii Nexus, która odbierała im klientów i postawili Google pewne warunki.

I tak właśnie wygląda Nexus 6, jak uzgodniony kompromis

OK, zrobimy kolejnego Nexusa, ale będzie duży, żeby nie każdy chciał go kupić, a na dodatek sporo droższy, żeby dodatkowo zniechęcić potencjalnych nabywców. No i na dodatek wybierzemy na producenta Motorolę, która aktualnie jest mało znaczącym pionkiem w tej grze, więc nikt nie będzie miał o to pretensji. No i tak też się stało.

Szczerze nie wiem, dla kogo jest Nexus 6. Nie wiem, kto chciałby go kupić. Na pewno znajdą się zapaleńcy, którzy zdecydują się na smartfona, ale nie liczyłabym na tak wielką popularność, jak w przypadku Nexusa 5. Przecież za 649 dol., a nawet nieco mniej, można kupić każdego z flagowców, czy to Samsunga Galaxy S5, HTC One (M8), LG G3, czy też Sony Xperia Z3. A Nexus na pewno nie będzie urządzeniem idealnym, bo nigdy nie był. Jego główną przewagą nad brandowanymi konkurentami jest czysty system operacyjny z szybkimi aktualizacjami… A to już chyba za mało.

Na pewno nie kupię Nexusa 6. Prędzej zastanowiłabym się nad Nexusem 5, który już znacząco staniał.

  • Michał Chęciński

    Trochę ziściły się pogłoski o końcu linii Nexusów. Bo kończy się pewna era. Miały to być tanie urządzenia dla developerów, a tu proszę. Ale znowu spełniły swoją funkcję- rozpropagowanie androida.