LEGO Bionicle Mask of Creation – za darmo, bez mikropłatności i reklam, ale rozczarowuje

LEGO udostępniło dzisiaj pierwszą grę z serii Bionicle. Seria bohaterów z klocków przechodzi w tym roku małe odświeżenie i firma przywraca ją do życia. Jednym z owoców takiego działania jest właśnie gra mobilna w wersji na Androida oraz iOS. LEGO Bionicle Mask of Creation jest całkowicie za darmo. W grze nie ma także mikropłatności, ani nawet reklam, a to oznacza, że można ją instalować i cieszyć się rozgrywką. Ale pytanie  brzmi – czy warto?

W grze mamy do wyboru sześciu bohaterów Toa:

  • Tahu – mistrza ognia,
  • Kopaka – mistrza lodu,
  • Onua – mistrza ziemi,
  • Gali – mistrza wody,
  • Pohatu – mistrza kamienia,
  • Lewa – mistrza dżungli.

Wyruszają oni na przygodę, aby znaleźć antyczną i potężną Maskę Stworzenia (Mask of Creation). My wybieramy sobie jednego z bohaterów i ruszamy do walki.

No to gramy

LEGO Bionicle to klasyczny przedstawiciel tzw. slasherów. Każdy protagonista jest wyposażony w potężne bronie, które służą mu do siekania przeciwników. Gra jest dość dynamiczna i na każdym poziomie (a jest ich w sumie 74) nie brakuje potworów do ubicia. Z czasem rozgrywka staje się trochę bardziej wymagająca, ale Toa także stają się lepsi. Każdy z nich ma do dyspozycji cios specjalny, który może być wykonany w dwóch kombinacjach – słabszej i mocniejszej, jeśli poczekamy dłużej i dodatkowo naładujemy pasek energii.

lego-bionicle-mask-of-creation (7)

Po pokonaniu każdego z poziomów mamy szansę na zdobycie nowych elementów wyposażenia dla bohaterów. Niestety, przy wymianie poszczególnych części w ogóle nie jesteśmy informowani o tym, co dany element daje. Po prostu inaczej wygląda i to wszystko… Trochę szkoda, bo to nieco zmarnowany potencjał. W końcu rozwijanie postaci i ulepszanie jej możliwości to jeden z najfajniejszych elementów gier RPG i RPG-podobnych.

Z czasem wojownicy Toa zdobywają maskę i dzięki temu mogą wejść w tryb specjalny, w którym stają się silniejsi i szybsi. Jednak wystarczy jedno trafienie przez przeciwnika, aby utracić moc i wrócić do normalnego trybu. Generalnie gra polega na tym, aby wykonywać jak najdłuższe kombinacje ciosów bez uszczerbku na własny zdrowiu.

Po przejściu kilku poziomów musimy oczywiście zmierzyć się z tzw. bossem, który jest nieco bardziej wymagający, a do pokonania go konieczna jest odpowiednia taktyka. Nie obawiajcie się jednak – nie chodzi o nic skomplikowanego, w końcu to gra dla dzieci.

lego-bionicle-mask-of-creation (16)

Czy warto?

Skoro już wiemy, o co mniej więcej chodzi, to teraz trzeba się zastanowić, czy warto. Gra jest kierowana raczej do młodszych odbiorców, a nie do ludzi po dwudziestce, czy nawet nastolatków. Z tego też powodu jest dość łatwa i dla mnie była po prostu nużąca. Nie ma w niej nic skomplikowanego. Ot po prostu biegamy po planszy i wskazujemy, kogo teraz zaatakować od czasu do czasu odpalając cios specjalny. Trudno też zginąć, a to oznacza, że jest po prostu za łatwo. Niby można ulepszać bohaterów, ale tak naprawdę nie wiadomo po co i dlaczego. Brakuje też jakiegoś urozmaicenia, bo boss raz na 10 minut to jednak trochę za mało.

Jasne, LEGO Bionicle Mask of Creation jest kierowane do najmłodszych, ale to wcale nie znaczy, że gra musi być do bólu prosta i banalnie łatwa. Mam siostrzeńców i siostrzenice i uwierzcie mi, że 8-latek potrafi już całkiem nieźle wymiatać w gierki i obawiam się, że nowa propozycja od LEGO nie przyciągnie uwagi naszych pociech na dłużej. Grze zdecydowanie czegoś brakuje. Należy się duży plus za “darmowość”, brak reklam i mikropłatności, ale wypadałoby jeszcze żeby gra była ciekawa… Niestety, nie jest, a szkoda, bo tematyka jest bardzo fajna.

Grę możecie pobrać za darmo ze Sklepu Google Play oraz Apple App Store:

google_play apple_store