The Witcher Battle Arena – nie jest idealnie, ale jest dobrze – recenzja Appki.com.pl

Dzisiaj zadebiutowała nowa gra mobilna w świecie Wiedźmina. The Witcher Battle Arena to gra z gatunku MOBA (multiplayer online battle arena) z najbardziej znanym bohaterami stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego. Trochę pograłem. Przeczytałem kilka innych recenzji i jakoś nie jestem aż tak zachwycony, jak większość blogerowej braci. Ale nie będę zbyt wiele zdradzać już na samym wstępie. Dlatego zachęcam do przeczytania pełnej recenzji The Witcher Battle Arena.

Z czym się je The Witcher Battle Arena?

To gra MOBA, więc wybieramy postać, dołączamy do rozgrywki online i walczymy. Zasady są proste – w potyczce biorą udział dwie drużyny, każda składająca się z trzech graczy. Na niewielkiej planszy są ustawione trzy pomniki, które musimy przejąć. Gdy zdobędziemy któryś z nich, to przeciwna drużyna zaczyna tracić punkty. Im więcej pomników jest pod naszym władaniem, tym punkty szybciej ubywają z konta naszych oponentów. Jeśli punktacja którejś z drużyn spadnie do zera, to przeciwny zespół wygrywa. Przejmowanie pomników polega na staniu obok nich. Im więcej członków drużyny znajduje się obok, tym szybciej przejmujemy dany pomnik.

To jest główne zadanie, jakie czeka na nas w The Witcher Battle Arena i na tym powinniśmy się skupić. Poza tym możemy jeszcze walczyć z przeciwnikami i tym samy utrudniać im przejmowanie pomników.

W trakcie rozgrywki zdobywamy także punkty, za które możemy ulepszać swoją postać – kupić lepszą broń, mocniejszy pancerz, czy też polepszyć magię, ale tylko w sklepie, który mieści się na polu odnowienia naszej drużyny.

W trakcie walki mamy do dyspozycji jeszcze 3 umiejętności – 2 aktywne i jedną pasywną i je także możemy z czasem polepszać. Jednak jest to gra MOBA, więc nie jest tak, jak w grach RPG lub MMORPG. Tutaj każda potyczka rozpoczyna się z zerowym kontem i jeśli dobrze nam idzie, to szybciej możemy ulepszyć postać, ale tylko na czas tej jednej rozgrywki. No i zapomniałbym jeszcze, że możemy używać mikstur oraz bomb. Za jednym razem możemy mieć tylko po jednej z nich (przed rozgrywką wybieramy swoje przedmioty), ale stanięcie na specjalnie platformie odnawia przedmioty.

the-witcher-battle-arena-android (18)

No i to w sumie tyle. Wybieramy postać i jej ekwipunek. Następnie ruszamy do walki i w jej trakcie ulepszamy bohatera. Kolejną potyczkę znowu zaczynamy z zerowym kontem. Tak wyglądają gry MOBA.

Do wyboru mamy trzy główne tryby rozgrywki – pojedynek z innymi graczami, kooperację ze znajomymi, gdzie naszym przeciwnikiem jest sztuczna inteligencja lub trening, gdzie wszyscy uczestnicy rozgrywki – poza nami – są sterowani przez AI.

Jak się gra w The Witcher Battle Arena?

Sama rozgrywka jest dość dynamiczna i przyjemna. Każda potyczka trwa standardowo około 10 minut, więc w wolnej chwili można zagrać sobie jeden meczyk. Sterowanie nie jest skomplikowane – po prostu polega na klikaniu w odpowiedniej miejsca, więc żaden gracz nie powinien mieć problemów z rozgrywką. Grafika stoi na wysokim poziomie, tak samo jak dźwięki płynące z głośnika. Naprawdę trudno się do czegoś przyczepić.

the-witcher-battle-arena-android (19)

Jednak The Witcher Battle Arena nie jest bez wad. Chociaż da się spokojnie grać bez używania prawdziwych pieniędzy i nie będziecie z tego powodu odczuwać żadnych niedogodności, to jednak boli dostępność zaledwie 3 postaci. Dodatkowe musimy wykupić, w tym tytułowego Wiedźmina Geralta. Ja oczywiście rozumiem chęć zarabiania na darmowej grze, ale jednak 3 postacie to trochę za mało. Zresztą ogólna liczba 9 bohaterów nie jest zbyt imponująca. Na szczęście CD Projekt RED już zapowiedzieli, że z czasem będą dodawane kolejne postacie.

Tak samo jest w przypadku aren. W tej chwili dostępne są aż… 2. Tak, tylko 2 areny. To aż śmiesznie mała liczba i wszystko można zrozumieć, ale chyba wypadałoby dodać przynajmniej jeszcze 2 przed oficjalną premierą gry. Najwyraźniej w tym przypadku pośpiech był ważniejszy.

Wiele można też powiedzieć na temat dostępnych lokacji. Wyglądają przyzwoicie, ale nie są zbyt rozbudowane. Przejście z jednego końca planszy na drugi to kwestia może 20-30 sekund. Zapewne platformy mobilne zadecydowały o takiej oszczędności, ale wolałbym jednak, aby areny były nieco większe. No i skoro są takie małe, to rzeczywiście aż tak trudno było zrobić ich więcej?

Wreszcie mam sporo zastrzeżeń do interfejsu. Przyciski są małe, tak samo jak napisy. Wydaje mi się, że nie do końca zostało to dobrze przemyślane. Grałem na moim Nexusie 4, który ma 4,7-calowy ekran, więc nie jest jakimś kolosem. Ale przecież nie wszyscy mają phablety. Podejrzewam, że najwygodniej grałoby się na tablecie.

the-witcher-battle-arena-android (20)

Co do samych mikropłatności, to trzeba przyznać, że ceny nie są wygórowane. Najdroższa rzecz kosztuje raptem 40 zł. Może nie jest to mało, ale nie jest to znowu 600 zł za samochodzik w Angry Birds Go! Większość rzeczy można kupić za kilka lub kilkanaście złotych. A co możemy kupować? Postacie, ubiory, bronie i ekwipunek. Nie łudźcie się jednak, że sprawicie sobie wypasiony miecz i nikt wam nie podskoczy. Każdy zaczyna rozgrywkę z takiego samego poziomu, a zakupiony oręż może co najwyżej ładniej wyglądać. To wszystko.

Czy warto zagrać w The Witcher Battle Arena?

Zdecydowanie tak, bo to po prostu dobra gra. Nie jest może idealna i nie zachwycam się nad nią jak wielu innych recenzentów, ale to zagrajcie. Rozgrywka jest przyjemna. No i to przecież Wiedźmin! Jak można nie kochać Geralta i spółki? Na dodatek gra jest za darmo, więc spróbowanie tak naprawdę nic was nie kosztuje. A jeśli CD Projekt RED dotrzyma obietnic to z czasem będzie już tylko lepiej (więcej postaci, więcej aren itd.). No i jeszcze przygotujcie się na to, że wielu graczy nie rozumie, na czym polega gra i po prostu ruszają do walki nie bacząc na przejmowane pomniki i szybką utratę punktów.

The Witcher Battle Arena możecie pobrać w wersji na Androida oraz iOS. Na razie nie pojawiła się jeszcze zapowiadana edycja na Windows Phone.

google_play

apple_store