WWE Immortals – gratka dla fanów wrestlingu, ale w nieco innym wydaniu

Wrestling oglądam, chociaż nieregularnie, od co najmniej kilkunastu lat. Już w podstawówce ekscytowaliśmy się z kolegami Stingiem, Hulkiem Hoganem, czy też Giantem, którzy jeszcze wtedy walczyli w federacji WCW. Dzisiaj najpopularniejsza jest federacja WWE, a jej gwiazdami są: John Cena, Big Show (wcześniej Giant), Kane, Brock Lesnar i wielu innych. Niezbyt pilnie śledzę ich poczynania, ale ucieszyłem się na wieść o nowej grze na Androida oraz Apple iOS o nazwie WWE Immortals. Jednak nieco mnie ona zdziwiła, bo nie jest to… wrestling.

WWE Immortals jest grą darmową – to najważniejsza informacja. Po drugie, jest to bijatyka, chociaż nie jest to wrestling. Czym w takim razie jest WWE Immortals?

Fabuła WWE Immortals

Nie będę streszczał całej fabuły, bo i tak sami poznacie ją zaraz po włączeniu gry. Generalnie chodzi o to, że w ręce niepowołanych ludzi trafia magiczna latarnia, która sprawia, że na Ziemię trafiają postacie z innych wymiarów. A tam gwiazdy WWE są superbohateriami, złoczyńcami, gladiatorami, magami, a nawet bogami. Wszyscy oni spotykają się w jednym miejscu, aby ze sobą walczyć. Gracz ma za zadanie wejść na sam szczyt drabinki, pokonując wszystkich przeciwników.

I tak np. Kane jest demonem, Sheamus celtyckim wojownikiem, The Rock czymś w rodzaju kamiennego goluma, John Cena żołnierzem, a Undertaker nekromantą. Jednak gwiazdy WWE nie mają tylko jednego wcielenia – John Cena występuje także w roli superbohatera, a Roman Reigns centuriona oraz obrońcy sprawiedliwości. Postaci jest sporo i nie brakuje wśród nich także diw, np. Trish Stratus w roli białej wiedźmy, czy też sióstr Bella.

Postacie występują na trzech poziomach – brązowym, srebrnym i złotym. Oczywiście każdy kolejny to lepszy wojownik z dużo wyższymi statystykami początkowymi. I tak np. brązowy Big Show, który występuje jako gigant jest trzy razy słabszy o złotego Big Showa drwala. Trzy najprawdopodobniej najpotężniejsze postacie (i zarazem najdroższe) to: John Cena jako superbohater Evolved, Roman Reigns jako Hound of Justice (strażnik sprawiedliwości) oraz Triple H jako King of Kings (król wszystkich królów).

Jak się gra?

WWE Immortals to tradycyjna bijatyka, w której niektóre ciosy specjalne inspirowane są wrestlingiem. Na początek dostajemy trzy postacie (walki są toczone w systemie 3 na 3), którymi wyruszamy do walki. Sterowanie jest proste i powinno być świetne znane wszystkim fanom mobilnych bijatyk. Dotknięcie ekranu to słaby cios, przesunięcie po wyświetlaczy do mocny cios, a dotknięcie smartfona dwoma palcami do blok. Uderzenia można łączyć w kombinacje. Dodatkowo za zadane i otrzymane ciosy ładujemy specjalny pasek energii, który pozwala nam na wykonanie ciosu specjalnego. Taki pasek ma 3 poziomy, tak samo, jak ciosy specjalne. Nic skomplikowanego.

Niestety walki nie są zbyt dynamiczne. Akcja dzieje się bardzo powolnie i nieco ospale. Ostatnio sporo grałem w Marvel Contest of Champions i ta gra zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu, przynajmniej w kwestii sterowania (jest kilka różnic) oraz dynamiki. Nie twierdzę jednak, że WWE Immortals jest grą nudną, ale jestem pewien, że gdyby walki były nieco szybsze, a twórcy pokusiliby się o nieco większy zestaw ciosów, to na pewno wyszłoby to temu tytułowi na plus.

Nasi bohaterowie oczywiście awansują na wyższe poziomu i w ten sposób zwiększają swoje możliwości. Za każdą walkę otrzymujemy także wirtualne monety, które później możemy wydawać na nowe postacie, ulepszenia wojowników, czy też zestawy z losowymi kartami. Oczywiście monety możemy też kupić za prawdziwe pieniądze, przez tzw. mikropłatności. Niestety sumy za wygrane walki nie powalają na kolana i trzeba stoczyć sporo walk, aby uzbierać kwotę na coś sensownego. To zapewne sposób dewelopera na to, aby nakłonić niecierpliwych graczy do wydawania prawdziwych pieniędzy.

Tradycyjnie już każda walka kosztuje naszych bohaterów jeden pasek energii. Na szczęście jest ich dosyć sporo, więc nie kończą się aż tak szybko. Poza tym – jak już będziemy mieli większy zestaw postaci – wystarczy tylko wymienić wojowników i możemy wracać do pojedynków.

Oprócz pojedynków ze sztuczną inteligencją, możemy jeszcze walczyć z innymi graczami na całym świecie. Aby odblokować ten tryb musimy najpierw awansować na 5 poziom, co zajmuje chwilę czasu. Niestety, przyznam szczerze, że nie udało mi się przetestować tego trybu, ponieważ przez cały czas otrzymywałem komunikat, że serwery nie są aktywne… Mam nadzieję, że to tylko chwilowy błąd.

WWE Immortals jest piękne

Ogromną zaletą gry są wrażenia audio-wizualne. Grafika została stworzona z dbałością o najmniejsze szczegóły i myślę, że jest to w tym momencie jedna z najładniejszych gier na urządzenia mobilne. Poza tym co chwilę naszym oczom ukazują się piękne, rysowane plansze z postaciami lub arenami walki. Zresztą już od razu po włączeniu gry widać, że twórcy mocno się postarali, bo fabuła jest opowiedziana nieco w komiksowym stylu, przy pomocy imponujących rysunków. Oczywiście zdarzają się błędy, jak noga wpadająca w podłoże, ale to tak naprawdę drobiazgi, które nijak nie wpływają na przyjemność z rozgrywki.

wwe-immortals-recenzja (29)

Werdykt?

WWE Immortals to solida gra, która powinna spodobać się fanom wrestlingu i federacji WWE. Myślę nawet, że to dla nich pozycja obowiązkowa. Pozostali fani bijatyk na pewno też odczują przyjemność z grania. Generalnie – warto spróbować, chociaż nie jest to pozycja wybitna. Brakuje tego czegoś, tej iskierki geniuszu, która sprawiłaby, że WWE Immortals mógłbym polecić każdemu. To dobra gra, ale tylko dobra. Owszem, zrobiona w sposób rewelacyjny, ale trochę za mało dynamiczna, mocno nastawiona na mikropłatności i z czasem może po prostu nudzić.

Jeśli jednak nadal chcecie spróbować, co w gruncie rzeczy rekomenduję, to WWE Immortals możecie pobrać w wersji na Androida lub Apple iOS:

google_play

apple_store