Samsung idzie w ślady Nokii, więc za rogiem czeka już spektakularna katastrofa

Samsung jest na równi pochyłej. Koreańczycy podążają ścieżką wyznaczoną przez Nokię, a wszyscy wiemy, gdzie dzisiaj jest firma rodem z Finlandii. Samsung to dzisiaj wielka niewiadoma i w tym momencie przyszłość firmy maluje się w ciemnych barwach. Ale nie ma czemu się dziwić.

Zanim weźmiemy się za analizowanie i przewidywanie przyszłości Samsunga, musimy przywołać kilka danych na temat koreańskiej firmy. Przede wszystkim w trzecim kwartale 2014 roku przychody Samsunga spadły o 20 proc., a zysk operacyjny aż o 60 proc. Firma cały czas jest rentowna, ale to już nie to samo, co jeszcze chociażby rok temu.

Po drugie, zysk z urządzeń mobilnych spadł aż o 75 proc.

To kosmiczna wręcz różnica, która pokazuje, jak w trudniej sytuacji znajduje się Samsung. Jeśli dodamy do tego jeszcze fakt, że całkiem niedawno zyski ze sprzedaży smartfonów, tabletów i technologii ubieralnych stanowiły 76 proc. wszystkich zysków koreańskiej firmy, to wiemy, z czym mamy w tym momencie do czynienia. Dodam jeszcze, że aktualnie zyski z działu mobilnego stanowią 43 proc. wszystkich zysków Samsunga, a to oznacza, że więcej pieniędzy przynosi produkcja ekranów i procesorów (57 proc.).

samsung-galaxy-s5

A teraz spójrzmy jeszcze na dane IDC, które pokazują nie tylko udział danego producenta w rynku mobilnym, ale też to, ile urządzeń z danym logo – w milionach – znalazło się w sklepach na całym świecie. I tak Samsung kontroluje w tym momencie 23,8 proc. rynku przy sprzedaży na poziomie 78,1 mln sprzętów. To spadek o 8,2 pkt. proc. rok do roku i zarazem o 7 mln gorsza sprzedaż ilościowa.

Na drugim miejscu znajduje się Apple ze sprzedażą zwiększoną z 33,8 mln do 39,3 mln, co poskutkowało minimalnym spadkiem udziału w całym rynku z 12,9 proc. do 12 proc. (rynek rośnie szybciej niż Apple).Trzecie miejsce w zestawieniu IDC zajmuje Xiaomi, czyli firma, która wciąż działa na bardzo ograniczonym terenie, a jej produkty nie są dostępne globalnie. Chiński tygrys może się pochwalić sprzedażą na poziomie 17,3 mln (wzrost z 5,6 mln) oraz udziałem wynoszącym 5,3 proc. (2,1 proc. w zeszłym roku). Dzisiaj już wiemy też, że tak naprawdę trzecie miejsce – po tym jak zakup Motoroli przez Lenovo został potwierdzony – zajmują właśnie te dwie firmy (połączone). Nawet LG zwiększyło swoją sprzedaż z 12 mln do 16,8 mln…

I analizując te wszystkie dane, maluje nam się obraz Samsunga – giganta na glinianych nogach

Koniecznie musicie zwrócić uwagę na to, że sprzedaż ilościowa rok do roku nie spadła aż tak bardzo. To tylko 7 mln, czyli 8,2 proc. Jednocześnie zyski z tego rynku spadły aż o 75 proc.! Jeśli tak dalej pójdzie, to przy sprzedaży podobnej do Apple, dział mobilny koreańskiej firmy zacznie przynosić starty i to naprawdę niemałe.

Poza tym rynek cały czas dynamicznie rośnie. Ciągle kupujemy coraz więcej urządzeń mobilnych i odzwierciedla się to w wynikach pozostałych firm. Każdy producent z czołówki notuje dość spore wzrosty. Tylko Samsung się cofa. Jasne, Koreańczycy cały czas kontrolują prawie 25 proc. rynku, czyli więcej niż Lenovo, Xiaomi i LG razem wzięte, ale ponosi przy tym ogromne koszty. Najbardziej wymowny jest ten wykres, który pokazuje zyski Samsunga z poszczególnych działów:

samsung-wyniki-finansowe-q3-2014

źródło: Twitter

 

Możemy zaklinać rzeczywistość i mówić, że Samsung cały czas jest ogromną firmą i przynosi zyski, ale nie zmienia to faktu, że nogi giganta już zaczynają się trząść i jeśli tak dalej pójdzie, to zobaczymy naprawdę spektakularny upadek, dużo większy niż w przypadku Nokii.

I mnie to nie dziwi, bo ile razy można serwować to samo danie. Użytkownikom nudzi się już kolejny smartfon w plastikowej obudowie, z dobrymi podzespołami i interfejsem TouchWiz. Nawet ulubiona potrawa, jedzona w nadmiarze, może doprowadzić do problemów żołądkowych…

Photo credit: Janitors / Foter / CC BY

  • szymon

    Ekhem… Samsung Electronics to tylko jedna z odnóg Giganta. Półprzewodniki, chemia, przemysł ciężki…. owszem, Samsung chce być kojarzony z najnowszymi technologiami, ale to tylko wisienka na torcie. W Korei (która chyba jest największym rynkiem zbytu dla S) Samsung jest wyraźnie obecny w każdej dziedzinie życia, może poza jedzeniem. Ale…. Samsung buduje domy, dostarcza energię, lodówki, pralki, małe AGD, samochody też zdarza się wyprodukować. Wieszczenie upadku na podstawie osłabienia jednej z kilkunastu macek jest przedwczesne.

    PS. Jeżeli się nie mylę, to BK Yoon (inaczej Yong Ki Byun) to jeszcze niedawny prezes kontraktowy Samsung RD Polska.