Samsung sprzedał o 40% mniej Galaxy S5 niż Galaxy S4. Będą zmiany!

Wyniki mobilnego działu Samsunga w ostatnim kwartale były sporo niższe od zeszłorocznych i na pewno dużo gorsze, niż życzyliby sobie tego włodarze koreańskiej firmy. To musiało wywołać trzęsienie ziemi, o którym właśnie donosi Wall Street Journal. Samsunga czekają zmiany.

Nie ma się czemu dziwić. Zyski z działu mobilnego w trzecim kwartale 2014 roku spadły aż o 60 proc. rok do roku. Na dodatek, biorąc pod uwagę wcześniejszą dynamikę sprzedaży, koreański producent zamówił o 20 proc. więcej modeli Galaxy S5 niż Galaxy S4. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że sprzedaż nowego flagowca jest aż o 40 proc. gorsza w porównaniu do poprzednika i wynosi około 12 mln sztuk w ciągu 3 pierwszych miesięcy. Galaxy S4 w takim samym okresie sprzedał się w liczbie 16 mln sztuk. Co więcej, drugi największy rynek dla Samsunga – Chiny – to spadek aż o 50 proc. Tylko w Stanach Zjednoczonych Koreańczycy sprzedali więcej modeli Galaxy S5 niż Galaxy S4.

Dlatego też w Samsungu szykują się zmiany na najwyższych szczeblach

J.K. Shin, który do tej pory był szefem działu mobilnego, ma stracić swoją pozycję. Chociaż to on stoi za ogromnym sukcesem działu mobilnego koreańskiej firmy, to przestał dowozić odpowiednie wyniki i czas na zmianę. Na jego miejsce może wskoczyć B.K. Yoon, który sprawuje piecze nad telewizorami i urządzeniami domowymi. Dział mobilny miałby być kolejnym, który trafiłby pod jego władanie. Trzeci szef – Kwon Oh-hyun, który zajmuje się działem ekranów i układów scalonych, miałby pozostać na swoim stanowisku.

samsung-galaxy-s5

To na razie tylko plotki i żadne decyzje jeszcze nie zapadły, ale wyraźnie coś jest na rzeczy. Według informatora WSJ morale w Samsungu są bardzo niskie i firma nie radzi sobie z osiąganiem wyznaczonych celów.

Warto też przy tej okazji dodać, że J.K. Shin w tym roku zarobił już w Samsungu aż 11 mln dol. Składają się na to standardowa pensja oraz liczne bonusy i premie. Z kolej B.K. Yoon może się pochwalić zarobkami na poziomie zaledwie 3,3 mln dol., więc taka zmiana na pewno by go ucieszyła. Nie tylko miałby wpływ na najważniejszy w tym momencie dział Samsunga, ale przy okazji mógłby sporo na tym zarobić.

Nie ulega wątpliwości, że Samsung potrzebuje zmian

Już pojawiają się plotki, iż koreański producent zamierza całkowicie przebudować swoje portfolio, przy okazji zmniejszając je o kilkadziesiąt procent. To rozsądny ruch, ponieważ do tej pory firma mogła sobie pozwolić na produkowanie kompletnie niszowych urządzeń i zapełnianie każdej niszy, ponieważ było ją na to stać. Te czasy jednak powoli się kończą. Teraz trzeba solidne zaplanować swoje działania i dać użytkownikom coś nowego, coś wyjątkowego. Odgrzewane kotlety wszystkim już się przejadły.

Oczywiście Samsung cały czas pozostaje liderem rynku mobilnego na świecie, ale jak długo jeszcze to potrwa?

Photo credit: Janitors / Foter / CC BY