Clash Royale – świetna gra, od której nie mogę się oderwać

Dałem sobie sporo czasu na dobre zapoznanie się z nową produkcją Supercell. Twórcy takich hitów, jak Clash of Clans oraz Boom Beach po raz kolejny chcą zdobyć serca i portfele graczy, tym razem przy pomocy gry Clash Royale. I może im się to udać, a nawet jestem pewny, że im się to uda!

O co chodzi w Clash Royale?

Gra to połączenie strategii z karcianką. Takie określenie wydaje mi się najbardziej precyzyjne i najlepiej oddaje specyfikę tytułu. W grze musimy bowiem zbierać karty postaci, które następnie delegujemy do walki na niewielkiej arenie. Każda karta ma określony koszt many – od 1 do 5 punktów, a ta jest ograniczona. Co prawda cały czas przyrasta, ale dość wolno, więc bezmyślne wysyłanie do walki najmocniejszych jednostek nie ma najmniejszego sensu.

Ale najważniejszy jest cel, jaki przed nami stoi – musimy zniszczyć zamek przeciwnika. Każdy z graczy ma w sumie 3 budynki – zamek i dwie boczne wieże. Aby zburzyć główną siedzibę, trzeba najpierw zniszczyć co najmniej jedną wieżę. Od nas zależy, czy najpierw weźmiemy się za niszczenie obu wież, czy naszym łupem padnie tylko jedna, a następnie weźmiemy się za główny zamek. W dużej mierze zależy to od przebiegu danego pojedynku, ale o tym za chwilę.

Zniszczenie zamku zawsze kończy pojedynek. Ale walki mają też ograniczenie czasowe. Jeśli przed upływem 2 minut i 55 sekund sytuacja na arenie będzie remisowa (np. każdy z graczy zniszczy po jednej wieży przeciwnika), następuje dogrywka. Ta odbywa się w myśl zasady „nagłej śmierci”, czyli kto pierwszy zburzy budynek wroga, ten wygrywa. Jeśli zniszczymy tylko wieżę przeciwnika, to i tak zwyciężymy. To właśnie sytuacja, w której zniszczenie słabszych wież jest lepszą decyzją niż zajmowanie się zamkiem przeciwnika.

Myśl taktycznie

Każda jednostka ma inne umiejętności i statystyki. Dobranie odpowiednich jest kluczowe w Clash Royale. Na przykład gigant nie walczy z innymi jednostkami i od razu zmierza w stronę budynków. Jest przy tym bardzo silny, ale strasznie wolny. Z kolei siła armii kościotrupów leży w ich liczebności, ponieważ każdy z osobna jest słaby. Doskonale sprawdzą się przy niszczeniu wrogich jednostek, ale nie takich, które używają bomb lub zadają ciosy wszystkim dookoła. Przeciwko takim postaciom armia kościotrupów szybko padnie i nie spełni swojej roli. Mógłbym tak wymieniać w nieskończoność. Zależności między poszczególnymi jednostkami i sztuczek taktycznych jest mnóstwo – poznanie ich wszystkich i odpowiednie dopasowanie naszej talii kart to klucz do zwycięstwa.

W sumie w talii mamy 8 kart. Od nas zależy, które wybierzemy. Po wygranych walkach lub zdobyciu konkretnych osiągnięć zdobywamy skrzynie, w których możemy znaleźć złoto, klejnoty oraz karty. Co jakiś czas otrzymujemy też darmowe skrzynie. Uzbieranie konkretnej liczby danej karty pozwoli nam na awansowanie jej na wyższy poziom i tym samym poprawienie statystyk. Oczywiście otwieranie skrzyń trwa od 3 do nawet 12 godzin, ale można je przyspieszyć przy pomocy klejnotów, które z kolei można kupić za realne pieniądze. Jeśli myśleliście, że będzie inaczej, to znaczy, że jeszcze nie znacie specyfiki rynku mobilnego.

Niesamowity potencjał e-sportowy

Clash Royale ma niesamowity potencjał e-sportowy. Pojedynki są dynamiczne, szybkie i widowiskowe. Do tego pojedynek nie zależy od bezmyślnego wysyłania kolejnych jednostek. Zamiast tego wymaga poznania specyfiki poszczególnych jednostek i zmysłu taktycznego. Myślę, że Supercell doskonale zdawało sobie z tego sprawę i właśnie dlatego Clash Royale jest takie, jakie jest. To bardzo dobrze przemyślana gra pod kątem zarobków i zainteresowania społeczności. A przy tym wszystkim jest niezwykle przyjemna.

Mam ochotę ciągle grać

Gra jest mocno uzależniająca. Spędziłem z nią już wiele dni i mam za sobą kilkadziesiąt pojedynków. Uczciwie muszę się przyznać, że zdecydowałem się też na zakup kilku paczek klejnotów, aby zwiększyć swoje szanse na zwycięstwo. Niestety, w wielu przypadkach to i tak za mało. Wielu przeciwników ma albo lepsze jednostki, albo są w stanie mądrzej nimi dysponować. Bywa to frustrujące, ale nie umniejsza przyjemności płynącej w granie w Clash Royale. Nowa gra Supercell to świetny przykład tytułu łatwego w przyswojeniu, ale trudnego w mistrzowskim opanowaniu.

Clash Royale możecie za darmo pobrać ze Sklepu Google Play lub Apple App Store. Polecam to zrobić i chociaż zapoznać się z grą. Nie trzeba wydawać pieniędzy, aby świetnie się w niej bawić, chociaż nie ukrywam, że awans w światowym rankingu będzie wtedy dużo trudniejszy.

google_play

apple_store

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
HrN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HrN
Gość
HrN

Społeczność tej gry to banda pryszczatych 10 latków wychodząca z co drugiej gry 2v2.