PewDiePie’s Tuber Simulator – świetna i zarazem nieco bezczelna gra

PewDiePie to najpopularniejszy YouTuber na świecie. Aktualnie ma ponad 48 mln subskrybentów. Od tygodnia dostępna jest jego nowa gra mobilna, która jest – a jakżeby inaczej – symulatorem YouTubera. Oto PewDiePie’s Tuber Simulator.

W PewDiePie’s Tuber Simulator wcielamy się w młodego YouTubera z marnej jakości kamerą, który na dodatek mieszka w jakiejś dziurze. Naszym cele jest wejście na sam szczyt, gdzie gimnazjaliści wielbią nas pod niebiosa, a wyjście na zakupy bez ochrony jest niemożliwe.

Ale o co chodzi?

Dlatego kręcimy wideo. Do wyboru mamy 10 różnych kategorii – gry, sport, natura, komedia, zwierzęta, muzyka, lifestyle, nauka, ciemne i moda. Przy czym każde wideo zaliczane jest do dwóch kategorii. Tych niestety nie wybieramy sami, a jedynie decydujemy się na jedną z trzech propozycji. Nad listą mamy też podane aktualne trendy, dzięki którym możemy zwiększyć liczbę wyświetleń. Film najpierw jest nagrywany, następnie edytowany, a na koniec zbiera wyświetlenia. Im dalej w las, tym dłużej to wszystko trwa. Ale też zbieramy więcej wyświetleń.

Wyświetlenia są niezwykle ważne, ponieważ są pewnego rodzaju walutą. Za wyświetlenia kupujemy nowe wyposażenie do naszego pokoju. W ten sposób zwiększamy wyświetlenia dla różnych kategorii. Kupno starej konsoli zwiększy zainteresowanie filmami o grach, a piłka do kosza wideo w tematyce sportu. Dostawa każdego przedmiotu zajmuje określony czas. Im zakup jest droższy i lepszy, tym dłużej musimy na niego czekać.

Zbierając wyświetlenia, kupując przedmioty, zdobywając subskrybentów i kręcąc filmy awansujemy na wyższe poziomy, ale możemy też wykonywać określone zadania. Pozwala to na zdobywanie punktów wiedzy, które z kolei wydajemy na usprawnienia, które z czasem pozwolą na nagrywanie dwóch filmów jednocześnie lub po prostu przekładają się na więcej wyświetleń. Wszystko po to, aby zostać gwiazdą YouTube’a!

PewDiePie i jego psy

Gra jest bardzo przyjemna i daje sporo frajdy. Dużą zaletą jest sama osoba PewDiePie’a. Nie mogło zabraknąć głównej gwiazdy wieczoru, która często wygłasza złośliwe, ale też zabawne komentarze w naszą stronę. Nie zapomniano także o dwóch psach YouTubera, czyli Mayi oraz Edgarze. Nimi możemy… rzucać w ciekawej mini-grze, która pozwala chociażby skrócić czas dostawy naszych przedmiotów.

Gra sprawia wrażenie dobrze przemyślanej. Widać, że przy tworzeniu brał udział zapalony gracz, który wprowadzał własne pomysły na zróżnicowanie rozgrywki. PewDiePie’s Tuber Simulator to bardzo ciekawa gra, chociaż na swój sposób bezczelna. Dlaczego? Ponieważ w grze możemy zdobywać dodatkowe zadania lub przyspieszać dostawy przez… oglądanie reklam. Nie jest to nic nowego w grach, ale musicie przyznać, że jest to na swój sposób genialne. Wystarczy 30 sekund filmu, aby przez kilkanaście minut zbierać więcej wyświetleń lub dostać nowe zadanie. Wszyscy powinni być zadowoleni – deweloper zarabia, PewDiePie zarabia, a my mamy szansę szybciej się rozwijać w grze.

Oczywiście nie zapomniano także o innej walucie – Buxach, które możemy kupować dzięki mikropłatnościom. Buxy pozwalają na przyspieszanie wszystkich czynności, personalizowanie postaci czy też powiększanie pokoju. Są dość ważne. Dlatego obawiam się, że z czasem mogą stać się obowiązkowe. Na szczęście zdobywamy je także awansując na wyższe poziomy i wykonując zadania, więc nie jest tak źle.

Jeśli jeszcze nie graliście w PewDiePie’s Tuber Simulator, to mocno polecam ten tytuł. Bawię się w YouTubera od kilku dni i – co najważniejsze – bawię się przy tym naprawdę dobrze. Grę możecie pobrać za darmo ze Sklepu Google Play oraz Apple App Store.

google_play

apple_store