Walentynkowy event w Pokemon GO nie zachwyca

Pokemon GO Walentynki

Ruszył walentynkowy event w Pokemon GO. Ale spokojnie, nie ma z czego się cieszy. Niantic nie przygotowało nic specjalnego, no może poza jednym elementem.

Walentynkowy event był niemal pewny. Mówiło się o nim już od jakiegoś czasu, ale szczegóły nigdy nie były znane. Teraz Niantic uchylą rąbka tajemnicy i oficjalnie uruchamia nowy event w Pokemon GO. Tylko odnoszę wrażenie, że twórcom gry powoli kończą się pomysły.

Po raz kolejny Niantic zafundowało nam podwójną liczbę cukierków, otrzymywaną za złapanie, wyklucie lub przetransferowanie Pokemona do profesora Willowa. Nie ukrywam, że to bardzo przydatne, ale jednak przydałaby się jakaś nowość. Podwójna liczba cukierków pojawiała się już wcześniej, a co za dużo, to niezdrowo. Oferowanie za każdym razem tego samego, przy okazji każdego eventu, znudzi nawet najbardziej wytrwałych graczy.

Ale na tym nie koniec. W trakcie eventu dużo częściej będą się pojawiać… różowe Pokemony. Tak, mowa o Chansey czy też Clefable. Na liście znajdują się także Cleffa, Igglybuff oraz Smoochum, które będą częściej wykluwać się z jajek. Przyznam szczerze, że spodziewałem się czegoś innego. Poza tym jestem przekonany, że najwierniejsi fani (czyli wszyscy ci, którzy jeszcze w ogóle grają w Pokemon GO) już dawno mają tego typu stworki.

Jest jeszcze jedna rzecz, która – w mojej opinii – ratuje cały ten event. Mowa o Lure Module, które będą teraz działać nie przez 30 minut, a aż przez 6 godzin! To ciekawe urozmaicenie, które na pewno ucieszy wielu graczy. Szkoda, że najprawdopodobniej jedyne. Walentynkowy event zaczął się już dzisiaj i potrwa do 15 grudnia do godziny 20:00 czasu Polskiego.