Granie w Pokemon GO znowu może mieć sens

Granie w Pokemon GO powoli zaczyna stawać się dziwactwem. Ludzie zaczynają już dziwnie patrzeć się na osoby przechadzające się z telefonami w ręku. Ale wkrótce granie może mieć znowu sens, ponieważ prezes Niantic zapowiedział nowości.

Gry Pokemon od zawsze były uwielbiane przez graczy na całym świecie. Stało się tak z wielu powodów, a jednym z głównych jest bez wątpienia wymiar społecznościowy. Trenerzy mogą wymieniać się złapanymi stworkami, a także toczyć ze sobą pojedynki. W Pokemon GO zabrakło obu tych funkcji. Nie przeszkodziło to grze w staniu się hitem, ale bez wątpienia zadziałał mechanizm sentymentu do samej marki. Widać to po ostatnich wynikach, które są już dużo gorsze. Gracze potrzebują czegoś więcej, aby na dłużej zostać przy grze.

Na szczęście granie w Pokemon GO ponownie może mieć sens i ponownie może sprawiać radość. Szef Niantic – John Hanke, w rozmowie z serwisem Vice zapowiedział, że gra wkrótce zostanie wzbogacona o system wymiany stworkami, a także możliwość toczenia walk między trenerami. Nie jest to nowość, bowiem podobne słowa padły kilka miesięcy temu. Ale teraz przynajmniej mamy pewność, że deweloper pamięta o swoich obietnicach i nadal zamierza wprowadzić je w życie. Dokładny termin nie jest oczywiście znany. Hanke zdradził za to, że oba mechanizm będą początkowo nieco okrojone, ale z czasem Niantic zamierza je rozbudować.

Mam nadzieję, że tyczy się to samego systemu prowadzenia pojedynków, bo klikanie w ekran jest nudne i nie sprawia żadnej przyjemności. Chciałbym zobaczyć w Pokemon GO chociaż namiastkę tego, co można znaleźć w pozostałych grach z kieszonkowymi stworkami. Nie liczę na identyczny system turowy, ale przydałby się system, który chociaż w minimalnym stopniu opierałby się na taktyce zamiast durnym klikaniu w ekran.