To odróżnia chłopców (Androida Wear) od mężczyzn (Apple), czyli o aplikacjach na zegarki

Takie rzeczy odróżniają chłopców od mężczyzn albo też Apple od Google. Chociaż preferuję raczej zielonego robota niż nadgryzione jabłko, to jednego firmie z Cupertino nie można odmówić – mają moc, która przyciąga innych, przede wszystkim deweloperów. I chociaż wydawałoby się, że Google to również wielka firma, to jednak najnowsze informacje pokazują, jak internetowy gigant musi się jeszcze wiele nauczyć, a może raczej nadrobić.

Tim Cook wysłał do wszystkich pracowników Apple oficjalny list, w którym pisze przede wszystkim o tym, iż mogą oni kupować Apple Watch Sport oraz Apple Watch w cenie o 50% niższej. To bardzo miły gest i oznaka tego, jak firma z Cupertino dba o swoich pracowników. Co więcej, nawet ci, którzy pracują w krajach, w których zegarek początkowo nie będzie dostępny, otrzymują swój egzemplarz.

Nie to jednak wydaje mi się w tej informacji najważniejsze

Dużo ciekawsze jest to, co Tim Cook pisze niejako przy okazji wiadomości o obniżce cen dla pracowników. Okazuje się bowiem, że w ostatni weekend uruchomiona została specjalna część App Store, w której oferowane będą aplikacje na Apple Watch. Pierwsi deweloperzy mieli okazję zgłaszać swoje appki jeszcze przed oficjalną premierą urządzenia, która – swoją drogą – będzie miała miejsce w najbliższy piątek (10 kwietnia).

W fakcie uruchomienia nowej zakładki w App Store nie ma nic nadzwyczajnego. To, co jest w historii najciekawsze, to fakt, iż w ciągu pierwszych 4 dni zaakceptowano ponad 1000 aplikacji dedykowanych zegarkowi Apple Watch, a liczba cały czas rośnie. Co więcej, Tim Cook w liście podkreśla, że zgłoszeń jest coraz więcej.

Liczba jest wręcz niewiarygodna. Dlaczego?

lg-g-watch-r

Wystarczy porównać Apple Watch z systemem Android Wear. W momencie oficjalnej premiery zielonego robota na zegarkach, czyli mniej więcej w połowie 2014 roku, dostępnych było około… 70 aplikacji. Tak, 70 aplikacji na Android Wear! A Apple już w tym momencie ma ich ponad 1000 (sic!!!). Nie jestem tak naprawdę pewien, czy w tym momencie na zegarkach z Androidem jest już tyle appek, ile będzie w chwili premiery Apple Watch. Trudno o dokładne dane, ale myślę, że Google już na samym początku walki będzie daleko w tyle i to pomimo prawie rocznej przewagi.

To chyba dość jasno pokazuje,  w jakim miejscu aktualnie znajdują się Apple i Google. To dwie wielkie firmy, dwaj wielcy konkurenci na rynku systemów mobilnych. Z jednej strony Google ma przewagę pod względem ilościowym, a z drugiej Apple zbiera największe zyski. I chyba nie ma czemu się dziwić. Deweloperom nie zależy na tym, aby ich aplikacje były w jak największej liczbie telefonów, tabletów i zegarków (przynajmniej nie bezpośrednio), ale żeby jak najwięcej na nich zarabiać. A to gwarantuje właśnie Apple.

Widać to doskonale przy okazji wielu popularnych aplikacji

Ot chociażby Periscope – najpierw debiutuje na systemie Apple iOS. Nowe funkcje na Twitterze? Też urządzenia Apple. Przykładów można by mnożyć, ale najlepszym i tak jest ponad 1000 aplikacji na Apple Watch w porównaniu do 70 na Android Wear. To już chyba nie wymaga komentarza. Oczywiście nie wiemy, jakiego typu będą to aplikacje. Nawet ich nie widzieliśmy. Ale liczby się przytłaczające.

źródło: Phonearena