Będzie ciekawie – Cortana już niedługo na Androidzie oraz iOS

Jeśli kiedykolwiek korzystaliście z urządzenia pracującego pod kontrolą Windows Phone 8.1, to z pewnością mieliście choć przez chwilę do czynienia z wirtualnym asystentem o nazwie Cortana. Według agencji Reuters, Microsoft już wkrótce udostępni tego asystenta jako samodzielną aplikację użytkownikom urządzeń z Androidem oraz Apple iOS na pokładzie.

Cortana, czyli asystent, który swoją nazwę zawdzięcza postaci znanej z gry Halo, jest cechą charakterystyczną dla systemu operacyjnego Windows Phone. Znamy jednak plany Microsoftu, które zakładają, że trafi on także na desktopową wersję systemu oznaczoną numerkiem 10. Przed weekendem dotarły do nas również informacje mówiące o tym, że Cortana zawita także na inne, konkurujące z mobilnym systemem giganta z Redmond, platformy. Śmiało możemy się spodziewać, że Cortana przemówi za pośrednictwem urządzeń z Androidem i iOS jeszcze w tym roku.

Cortana

Oczywiście, aby ten wirtualny asystent mógł bez kompleksów stawić czoła groźnej konkurencji, musi zostać odpowiednio ulepszony i wyposażony w innowacyjne funkcje. Według zapewnień Microsoftu, jego asystent może być na tyle zaawansowany, że bez problemów przeczyta oraz zrozumie otrzymane przez nas e-maile, co związane jest ze stale rozwijanym projektem Einstein. Pole do popisu jest ogromne i Microsoft musi zdawać sobie z tego sprawę, gdyż konkurencja już na wstępie jest mocarna i zmotywowana. Google posiada stale ulepszanego asystenta Google Now, Apple chwali się Siri, a Samsung proponuje swoim użytkownikom funkcję S Voice.

Ten ruch Microsoftu nie powinien być niespodzianką dla wszystkich obserwatorów technologicznego świata. Firma z Redmond wielokrotnie podkreślała, że będzie chciała dostarczyć pewne swoje aplikacje oraz funkcje na inne platformy i wszystko wskazuje na to, że taki los czeka także Cortanę. Obecna ilość użytkowników smartfonów z Windows Phone na pokładzie nie przyczyni się znacząco do poprawy funkcjonalności asystenta, którego zadaniem będzie nie tylko ułatwienie życia swoim użytkownikom, ale także stałe popularyzowanie platformy Windows i przyciągania klientów. Jestem ciekaw jak na Cortanę zareagują posiadacze smartfonów z Androidem i czy stwierdzą, że to jednak Google Now w wielu aspektach przewyższa twór Microsoftu.

_

źródło: Reuters

  • BuKoX

    Jak dla mnie to podstawowa wada jest taka, że dla mnie gadanie do telefonu jest trochę “dziwne”. Google Now ma tę zaletę, że po prostu mi podpowiada to co może mnie interesować w sposób pasywany. A jak bardzo chcę to zawsze mogę zapytać.

    • Mam dokładnie takie same przemyślenia. Dla mnie osobiście S Voice jest użyteczny tylko i wyłącznie podczas wybierania numerów w trakcie jazdy samochodem.