Na Galaxy S6 będą zainstalowane tylko trzy aplikacje od Samsunga

Już wcześniej pojawiały się doniesienia, według których Samsung zamierza całkowicie zmienić swoje podejście do autorskiej nakładki TouchWiz na Androida. Zamiast domyślnie instalować na smartfonach mnóstwo dodatkowych aplikacji i rozszerzeń nowe oprogramowanie miałoby być bardzo oszczędne, a przede wszystkim szybkie (nawet porównywalne do tzw. czystego Androida). Jest spora szansa, że te informacje się potwierdzą. Najnowsze przecieki sugerują, że na Galaxy S6 będą domyślnie zainstalowanie tylko trzy aplikacje Samsunga!

To takich informacji dotarł serwis SamMobile, według którego Samsung postanowił zmienić nieco swoją politykę na skutek dużo gorszych wyników finansowych. Przemianę ma przejść nie tylko sprzęt, ale także oprogramowanie stosowane w smartfonach i tabletach. A jako że zbliża się premiera Galaxy S6, to ma to być pierwszy telefon stworzony na bazie całkowicie nowych założeń.

I tak oto dowiedzieliśmy się, jakie aplikacje mają być domyślnie zainstalowane na Galaxy S6. Na liście znajdują się zaledwie trzy appki od samego Samsunga. Pełna lista wygląda następująco:

  • S Voice,
  • S Health,
  • Facebook,
  • WhatsApp,
  • Microsoft OneDrive,
  • Microsoft OneNote,
  • Skype,
  • Wszystkie aplikacje Google,
  • Aplikacja sklepu Galaxy Apps.

Co prawda SamMobile pisze o dwóch aplikacjach od Samsunga, uznając za takowe tylko S Voice i S Health, ale chyba śmiało można dodać jeszcze sklep Galaxy Apps. To właśnie za jego pośrednictwem użytkownicy mają instalować pozostałe appki od koreańskiego producenta i to tylko te, które sami będą chcieli mieć na swoim smartfonie.

To jednak nie wszystkie zmiany. Nowa nakładka ma się znacząco różnić od tego, co możemy zobaczyć na Galaxy Note 4, nawet pomimo tego, że w obu przypadkach rdzeniem będzie Android 5.0 Lollipop. Najnowszy i jeszcze niezaprezentowany flagowiec ma mieć dużo więcej animacji przygotowanych przez Google. Do tego dojdą jeszcze aplikacje lepiej przystosowane do Material Design (appka galerii, odtwarzacz multimedialny itp.). No i sam system ma być dużo mniej zawodny i szybszy. Jak na razie wielu użytkowników Note’a 4 narzeka na Lollipopa, a szczególnie na dużo krótszy czas działania na jednym ładowaniu.

Krok Samsunga postrzegam w kategoriach światełka w tunelu. Jest nadzieja, że inni producenci również pójdą w ślady Koreańczyków i zamiast oferować nam przeładowane nakładki, zaczną coraz więcej elementów swojego oprogramowania oferować przez Sklep Google Play (lub Galaxy App w przypadku Samsunga). To zresztą już powoli się dzieje, np. HTC wprowadza do Sklepu Google Play coraz więcej swoich aplikacji, które są dostępne tylko dla użytkowników tajwańskich smartfonów. Szkoda, że nadal są one domyślnie instalowane na urządzeniach, ale może to się wkrótce zmieni.

galaxy-s6-promo-2

Bardzo podoba mi się podejście Samsunga. Może w końcu przestaniemy postrzegać czystego Androida jako jedynego, który jest w stanie przez dłuższy czas działać stabilnie i bez problemów, a nakładki producentów przestaną być złem koniecznym. Pozostawienie wyboru co do aplikacji w rękach samych użytkowników to najlepsze, co chyba można zrobić. Mam nadzieję, że te informacje się potwierdzą i Samsung okaże się tym małym ziarenkiem, które rozpocznie lawinę zmian na rynku mobilnym. Może dzięki temu w przyszłości możliwe byłyby szybsze i łatwiejsze aktualizacje samego systemu.