Mozilla musi działać, bo Firefox OS będzie porażką

Kilka dni temu pojawiła się aktualizacja systemu operacyjnego Firefox OS. Choć przyniosła wiele kluczowych zmian, to jednocześnie jasno pokazuje, że Mozilla popełniła błędy. I nadal je popełnia. Jeśli coś nie zostanie zmienione to system spod znaku ognistego lisa odejdzie w zapomnienie.

Firefox OS został oficjalnie zaprezentowany dzień przed targami Mobile World Congress 2013 w Barcelonie. Tak się składa, że miałem okazję być na ten prezentacji. Słuchając licznych zapowiedzi i obietnic pomyślałem, że to rzeczywiście może się udać. Liczyłem na to, że Firefox OS okaże się sukcesem, bo Android, iOS i Windows Phone potrzebują co najmniej jeszcze jednego konkurenta. Niestety, jak na razie jestem zawiedziony.

Ostatnia aktualizacja Firefox OS przyniosła wiele dobrego. System w wersji 1.1 obsługuje między innymi MMS-y, pozwala na pobieranie zdjęć, muzyki czy też filmów z poziomu przeglądarki, pozwala na szybsze i łatwiejsze importowanie kontaktów Google, lepiej zarządza powiadomieniami push, ma poprawioną klawiaturę oraz jest po prostu szybszy i stabilniejszy – tak przynajmniej obiecuje Mozilla. Wszystkie te rzeczy są naprawdę bardzo przydatne i użytkownicy Firefoxa OS na pewno się z nich ucieszyli. Cały problem polega na tym, że one wszystkie powinny się znajdować w pierwszej wersji systemu.

firefox-os-smartfon

Dla mnie sygnał jest jasny. Firefox OS został wydany w pośpiechu. Nie zadbano o dokładne przygotowanie go do debiutuj, przez co zabrakło tak podstawowych elementów, jak chociażby obsługa wiadomości MMS. Żeby było jasne, jeszcze raz powtórzę – dobrze, że w końcu są, ale szkoda, że dopiero teraz. Niestety, ale pierwsze wrażenie często jest decydujące. Firefox OS zrobił fatalne pierwsze wrażenie i potwierdzi to chyba każdy, kto miał z nim styczność. Z tego też powodu, praktycznie wszystkie redakcje napisały recenzje pierwszych telefonów, a potem zamilkły. Ze świecą szukać artykułów na temat ognistego lisa.

Dlaczego? Z bardzo prostego powodu – Firefox OS nie jest sexy, nie przebił się do świadomości tak specjalistów z branży, jak i użytkowników. Ludzie najchętniej słuchają i czytają o modelach z najwyższej półki z niewiarygodnymi funkcjami i możliwościami. Tymczasem Firefox OS nie dość, że jest najzwyczajniej w świecie słaby, to jeszcze powstał z myślą o telefonach budżetowych, najtańszych. Może i zetafony świetnie się sprzedają, ale zazwyczaj kupują je osoby, które nigdy nie kupią żadnej aplikacji, co więcej, często nawet nie będą wiedziały, że mogą coś takiego zrobić. Tanie smartfony są przede wszystkim dla najmniej zorientowanych użytkowników. To właśnie oni w licznych badaniach nie są w stanie określić czy w ogóle mają smartfona.

firefox-os-pic

Co w takim razie powinna zrobić Mozilla? Po pierwsze, wziąć się ostro do roboty i sprawić, żeby Firefox OS stał się przynajmniej przyzwoitym systemem, z którego da się korzystać. Po drugie, pomyśleć nad droższymi, ale przez to lepszymi smartfonami. Samymi modelami budżetowymi nie da się podbić rynku. Po trzecie, kiedy już dwa pierwsze warunki zostaną spełnione, zainwestować nieco w marketing. Rynek mobilny jest dzisiaj bardzo trudny i jeśli chce się na nim zarobić, to najpierw trzeba sporo wyłożyć.

Odnoszę wrażenie, że na razie Mozilla w pośpiechu opracowała system w wersji beta, wypuściła go na rynek i zostawiła samemu sobie. To mu się zmienić.