Facebook chce zajmować nam jeszcze więcej czasu

Facebook to aktualnie najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie. Coraz częściej korzystamy z niego na urządzeniach mobilnych, więc Mark Zuckerberg i spółka w dużej mierze skupiają się właśnie na tym rynku. Aplikacja Facebooka na Androida i iOS-a właśnie doczekała się aktualizacji, za sprawą której – nie ma co oszukiwać – mamy jeszcze bardziej uniezależnić się od fejsa.

Już wcześniej Facebook był dość angażującym medium społecznościowym. To najprostszy sposób na pokazaniem znajomym, co aktualnie się robi, na kontakt z przyjaciółmi i rodziną, a także śledzenie ulubionych marek. Co chwilę atakowani jesteśmy kolejnymi powiadomieniami i wiadomościami.

Z tym koniec. Nowa aplikacja Facebooka będzie… jeszcze częściej wyświetlać powiadomienia, bo ich zakres znacząco się poszerzył. Po aktualizacji pojawią się zupełnie nowe powiadomienia, których wcześniej w aplikacji po prostu nie było. Są to między innymi:

  • powiadomienia o najważniejszych wydarzeniach w życiu znajomych (np. urodziny),
  • wyniki sportowe na podstawie polubień,
  • powiadomienia na temat programów TV na podstawie polubień,
  • przypomnienia o zbliżających się wydarzeniach.

Ale na tym nie koniec. Jeśli mamy włączoną lokalizację, a aplikacja Facebooka ma do niej dostęp, to mamy szansę na pojawienie się jeszcze innych powiadomień, np.

  • na temat lokalnych imprez i wydarzeń,
  • powiadomień pogodowych,
  • o filmach granych w kinach w pobliżu,
  • ciekawych lokalach w pobliżu wraz z linkiem do strony na Facebooku.

Facebook zapewnia, że po aktualizacji nie zmienią się nasze dotychczasowe ustawienia lokalizacji. Jeśli aplikacja nie miała dostępu do danych GPS, to nadal ich nie będzie miała. Oczywiście w każdej chwili możemy to zmienić w ustawieniach aplikacji Facebooka.

Na szczęście nowe funkcje na razie będą testowane tylko w USA.