Najgorętsza premiera mobilna tego roku odsłania przed nami kolejne tajemnice

Pokemon-Go

Pokemon Go to gra mobilna, która zapowiada się po prostu rewelacyjnie. Na razie nie wiemy na jej temat zbyt wiele. Na pewno będzie wykorzystywać rozszerzoną rzeczywistość. Jednak jej twórcy – firma Niantic – w wywiadzie udzielonym serwisowi VentureBeat zdradzili trochę więcej szczegółów.

Pokemon Go to gra, która będzie wykorzystywać rozszerzoną rzeczywistość, czyli Augmented Reality. Oznacza to, że kamera smartfona będzie rejestrować otaczający nas świat, a aplikacja naniesienie na niego trójwymiarowe elementy z gry. Dzięki temu, będąc na spacerze, będziemy mogli spotkać i złapać nowe Pokemony, a także zmierzyć się w walce z innymi trenerami. Po prostu cały świat stanie się jedną wielką grą i areną dla sympatycznych stworków.

Ale tyle to wiedzieliśmy już wcześniej. Teraz twórcy zdradzili, jak to ma mniej więcej wyglądać w praktyce. Przede wszystkim obawiano się o mieszkańców mniejszych miast, którzy nie będą mieli dostępu do nowych stworków, nie wspominając już o innych trenerach. Na szczęście udało się to rozwiązać. Zmagania graczy będą asynchroniczne, a to oznacza, że trenerzy nie będą musieli być w tym samym miejscu w tym samym czasie, aby móc się pojedynkować.

Samo łapanie Pokemonów również nie ma być aż tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Autorzy zapewniają, że pierwszego stworka złapiemy już po kilku minutach. Jednocześnie typy Pokemonów mają odpowiadać lokalizacji. Dlatego też wodnego złapiemy najszybciej nad jeziorem, rzeką lub nad morzem, a roślinnego lub typ robaka w lesie czy też na polanie. Poza tym cyklicznie mają być organizowane eventy, które pozwalają na pojedynki w większych grupach, a także wymienianie się Pokemonami. W ten sposób mamy zyskać dostęp do stworków niedostępnych w naszym regionie.

Nieco trudniej będzie znaleźć sale treningowe, w których zdobędziemy odznaki, ale – jak zapewniają przedstawiciele firmy Niantic – przy odrobinie wysiłku i to nam się uda. Na pewno nie trafimy na nie tak łatwo, ale znalezienie ich nie będzie niemożliwe.

Wraz z grą do sprzedaży trafi specjalna opaska na rękę, która ma wibrować, gdy w pobliżu znajdzie się jakiś Pokemon lub inny przedmiot związany z grą. Co więcej, wolniejsze i słabsze stworki złapiemy wciskając odpowiednią kombinację przycisków. Mocniejsze gatunki będą wymagały od nas nieco więcej wysiłku.

Pokemon-Go-Plus-smartwatch

W tak rozległej i zaawansowane grze, jak Pokemon Go, nie może także zabraknąć elementów społecznościowych. Gracze będą mogli się jednoczyć we frakcje. Te z kolei mają mieć realny wpływ na wydarzenia w grze.

Wszystko to zapowiada się rewelacyjnie. Miejmy nadzieję, że na zapowiedziach i deklaracjach się nie skończy. Twórcy sami postawili sobie bardzo wysoko poprzeczkę i jeśli nie spełnią oczekiwań tysięcy, a nawet milionów graczy na całym świecie, to będziemy mieli największą klapę roku. Nie ma jednak na razie co wyrokować. Pokemon Go ma zadebiutować jeszcze w tym roku, ale dokładna data nie jest znana. Miejmy tylko nadzieję, że gra będzie działać także w Polsce.

  • Patrycja Wąsik

    Czekam z niecierpliwością na kolejne informacje!

  • MiŁy666

    Interesują mnie 3 rzeczy. Pierwsza: Na ile wystarczy bateria w telefonie przy odpaleniu jednocześnie aparacie, GPS-a i internetu. Pewnie bez power banku ani rusz. Drugie: Jaki telefon będzie wymagany, żeby to wszystko chodziło płynnie. Trzecie: ile będzie kosztować to ustrojstwo z pokeballem :P

    • To są pytania, na które dzisiaj po prostu nie znamy odpowiedzi :) Opaska jest właśnie po to pewnie, aby oszczędzić baterię w telefonie.