Apple ułatwi nam… przesiadkę z iPhone’a na Androida

Myślałem, że nic mnie już w świecie mobilnych technologii nie zaskoczy. Jednak najnowsze doniesienia na temat planów Apple kompletnie zrujnowały to przekonanie. No bo czy ktoś o zdrowych zmysłach mógł pomyśleć, że firma z Cupertino będzie chciała pomagać użytkownikom w porzucaniu iPhone’ów na rzecz smartfonów z Androidem?

Do takich niewiarygodnych informacji dotarł serwis The Telegraph. Według niepotwierdzonych jak na razie doniesień, Apple pracuje nad aplikacją mobilną, która ułatwiłaby proces przenoszenia wszystkich danych z systemu iOS na system Android.

Tak, dobrze przeczytaliście. Apple zamierza – prawdopodobnie – ułatwiać użytkownikom rezygnowanie z iPhone’ów na rzecz konkurencyjnego systemu operacyjnego. Podobno za wszystkim stoją europejscy operatorzy komórkowi, którzy wymuszają taki ruch na firmie z nadgryzionym jabłkiem w logo. Martwi ich to, że zaledwie niewielka część użytkowników decyduje się na przesiadkę z iOS-a na Androida. Operatorzy twierdzą, że głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest brak narzędzia, które szybko i skutecznie pozwalałoby przenosić dane między urządzeniami, np. kontakty, zdjęcia i muzykę.

Najprawdopodobniej operatorzy komórkowi boją się też rosnącego zainteresowania iPhone’ami, a przede wszystkim finansowego uzależnienie od Apple. Dlatego właśnie chcą wymusić na firmie stworzenie takiego narzędzia, dzięki któremu mogliby namawiać użytkowników do przesiadki na Androida. Nie od dzisiaj wiadomo, że Apple potrafi postawić na swoim i negocjacje z firmą z Cupertino nie należą do najłatwiejszych. Europejscy operatorzy komórkowi wiedzą to na własnej skórze i dlatego też nie chcą dużej części swoich zysków uzależniać właśnie od Apple.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że istnieje podobne narzędzie, ale dla osób, które zamierzają przesiąść się z Androida na iPhone’a. Aplikacja o nazwie Move to iOS. Pozwala ona w łatwy sposób przenieść wiele danych, np. zdjęcia, kontakty i wiadomości na nowy telefon z nadgryzionym jabłkiem. Jak na razie nie wiadomo czy nowe narzędzie będzie kopią tego, tylko działającą w drugą stronę, czy zupełnie nowym rozwiązaniem. Tak naprawdę, to nawet nie wiemy czy aplikacja rzeczywiście powstaje.

Prawdę mówiąc trochę ciężko mi uwierzyć w te doniesienia, chociaż trzeba przyznać, że za rządów Tima Cooka polityka firmy mocno się zmieniła. Jeszcze za czasów Steve’a Jobsa wyciekła korespondencja, w której założyciel Apple jako jeden z najważniejszych celów stawiał pracownikom zatrzymanie użytkowników w ich ekosystemie. Krok w kierunku łatwiejszego porzucenia iPhone’a na rzecz Androida byłby krokiem w całkowicie odwrotnym kierunku. Jeśli by do tego doszło, to może nawet bym uwierzył, że Apple rzeczywiście zależy na swoich użytkownikach, a nie tylko na kolejnych zerach na kontach bankowych.