Korzystasz jeszcze z Google Duo? Tak właśnie myślałem

Google Duo miało być rewolucją na rynku komunikatorów na Androida. Aplikacja miała być tym, czym FaceTime jest dla Apple. Początkowo zapowiadało się, że Duo rzeczywiście odniesie spory sukces. Ale takie było tylko pierwsze wrażenie. Aplikacja mocno wyhamowała.

Google Duo zostało pobrane ze Sklepu Google Play już 10 mln razy. Taki wynik należy uznać za bardzo dobry jak na aplikację, która jest całkowitą nowością. Nie bez znaczenia jest fakt, że została stworzona przez Google, ale i tak 10 mln pobrań to sukces. Na czym w takim razie polega problem?

Jest problem

Wiele osób mogłoby zapytać – jaki problem? Okazuje się, że jest problem i to całkiem spory. Z tych 10 mln aż 5 mln pobrać miało miejsce w pierwszym tygodniu od premiery Google Duo. Sam przyczyniłem się do tego wyniku pobierając aplikację w sumie 3 razy (2 razy na swoim telefonie i raz na telefonie żony). To oznacza, że zainteresowanie aplikacją niesamowicie spadło. Dynamika pozyskiwania nowych użytkowników stopniowo maleje i trudno oczekiwać wielkich wzrostów. Duo szybko znalazło się na 1. miejscu wśród najpopularniejszych aplikacji, aby z równie dużą prędkością wylecieć poza pierwszą setkę.

google-duo

Na pewno zadziałała także mechanika „nowości”. Na moim telefonie nie ma już Google Duo, bo nie było mi do niczego potrzebne. Tylko dwie osoby z mojej listy kontaktów miały zainstalowaną appkę, w tym moja żona, której sam ją zainstalowałem na potrzeby testów. Drugą był Mateusz Nowak ze Spider’s Web, który – jak sądzę – też zainstalował aplikację z blogerskiego obowiązku. W USA na pewno sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej, ale czym jest 10 mln wobec miliarda użytkowników Messengera lub WhatsAppa?! No i pamiętajmy, że mówimy o 10 mln pobrań, a nie o 10 mln użytkowników. To ogromna różnica.

Nie udało się

Google wyprodukował nawet reklamy, które miały zachęcić do korzystania z nowej aplikacji. Co prawda nie trafiły do Polskich mediów, bo nie jesteśmy główną grupą odbiorców, ale fakt taki warto zaznaczyć. Pokazuje to, że Google zależy na popularyzacji aplikacji. Szkoda tylko, że Duo nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Możliwość widzenia osoby, która do nas dzwoni, przed odebranie, to fajny dodatek. Ale na pewno nie jest to czynnik decydujący o wyborze takiej, a nie innej appki. Przy komunikatorach najważniejsze jest to, jak wiele osób z nich korzysta. Przy Duo liczba ta jest niewielka i zamiast rosnąć może nawet spadać.

Jak z Google Duo już nie korzystam. Podejrzewam, że Ty tak samo!

  • BuKoX

    Ja właśnie nie do końca rozumiem politykę Google związaną z nowymi apkami. Najpierw coś wymyślą, pokażą i jest głośno. Zanim jednak apka jest dostępna do pobrania jest już o niej znacznie ciszej. A jak już zostanie pobrana 10 mln razy to Google nie robi nic aby ją promować a więc słuch o niej w ogóle zanika. W ten sposób aplikacja (nawet dobra) nie ma żadnych szans żeby zaistnieć na mocno obstawionym rynku. Gdyby to była jakaś mała firemka to rozumiem ale to jest Google. Zresztą przykład Telegrama – mała nieznana apka stała się na prawdę popularna mimo, że jej twórcy mieli promil budżetu Google na promocję.