Przegląd najważniejszych nowości w Androidzie 5.0 Lollipop – Bateria!

Jak już wiecie, od kilku dni jestem użytkownikiem Androida 5.0 Lollipop na moim Nexusie 4. Nowa wersja zielonego robota przynosi wiele dobrego w kwestii baterii. Miłośnicy wykresów i wszelkiej maści informacji będą na pewno zadowoleni.

Na początku należy się małe wyjaśnienie. Korzystam z Androida 5.0 Lollipop Preview, a konkretnie portu tego wydania przerobionego z Nexusa 5 na Nexusa 4. Jak wspominałem w moim filmie, może to powodować kilka problemów. Początkowo zauważyłem, że nie działają niektóre gry. Dzisiaj wiem, że to nie jedyna usterka.

Mój Nexus 4 zaczął bardzo krótko działać na jednym ładowaniu baterii. Już po zaledwie 8 godzinach od odłączenia od ładowarki pokazywał zaledwie 15 proc. naładowania akumulatora, przy czym ekran był w tym czasie włączony przez zaledwie 30 minut. To wynik tragiczny, nie ulega to żadnej wątpliwości. Jednak zrzucam to na karb portu wersji Preview i jestem pewien, że w finalnym wydaniu „lizaka” już nie będzie to tak wyglądać. Nie będzie, bo po prostu nie może. Google zostałoby pożarte żywcem przez użytkowników, którzy i tak już narzekają na czas działania smartfonów na jednym ładowaniu.

Jest kilka nowości, związanych z baterią, które zasługują nie tylko na wspomnienie, ale nawet na pochwalenie. Pierwsze, co mi się spodobało, to fakt, że po przejściu do ustawień baterii system informuje nas o szacowanym czasie działania urządzenia do czasu pełnego rozładowania. Nie jest to oczywiście super-precyzyjne narzędzie, ale daje jakiś wgląd w to, jak długo smartfon czy tablet da jeszcze radę bez konieczności szukania gniazdka lub wyciągania powerbanka.

Kolejna nowość, która zdecydowanie przypadła mi do gustu, kryje się również w ustawieniach baterii, ale po kliknięciu w konkretną aplikację. Android 5.0 Lollipop podaje wtedy bardzo precyzyjne dane na temat tego, ile dana appka korzystała z procesora, ile przesłała danych w ramach pakietu mobilnego, a ile przez WiFi itd. Oczywiście takie informacje były dostępne już wcześniej, ale teraz jest ich po prostu jeszcze więcej. Miły dodatek dla osób, które uwielbiają sprawdzać takie informacje.

Nie można też zapomnieć o trybie oszczędzania energii, który często mogliśmy znaleźć w smartfonach Samsunga, LG, czy też Sony, ale czysty Android był tego pozbawiony. Teraz Google sam chce zadbać o nasze baterie i udostępnia funkcję oszczędzania energii. Niestety, podobnie jak w przypadku przywoływanych producentów, wiąże się to z pewnego rodzaju wykastrowaniem urządzenia, ponieważ tryb wyłącza przetwarzanie danych w tle, co przekłada się między innymi na brak powiadomień. Dopiero po wybudzeniu telefonu otrzymamy wszystkie wiadomości. Nie zmienia to jednak faktu, że wiele osób czekało na taką funkcję w Androidzie i w końcu się doczekali. Co ciekawe, po włączeniu trybu dolna i górna belka zmieniają kolor na… pomarańczowy.

android-lollipop-bateria-2

No i wreszcie rzecz, która chyba spodobała mi się najbardziej – przy ładowaniu telefonu na ekranie blokady telefonu Android 5.0 Lollipop informuje o tym, jak długo potrwa jeszcze całkowite napełnienie akumulatora. Bardzo przydatne, szczególnie jeśli planujemy za jakiś czas wyjście i nie jesteśmy pewni, czy smartfon zdąży się naładować.

Jak tylko wyjdzie pełna wersja Androida 5.0 Lollipop na Nexusa 4, to możecie być pewni pełnej recenzji, także wideo.