Stworzył aplikację, nazwał ją swoim imieniem, wszyscy ją pobierają… ale nie zgadniesz, do czego służy

– Cześć, nazywam się Ethan i napisałem aplikację o nazwie Ethan – takimi słowami reklamuje swoje dzieło… Ethan Gliechtenstein. Niepozorna appka – o zaskakujących funkcjach – zyskuje na coraz większej popularności. A ja łapię się za głowę, bo świat chyba zwariował.