WOW! Instagram dodał kolejne filtry… aż trzy. Nuda!

Tytuł jest trochę prześmiewczy, bo taki też miał być. W ogóle podejście Instagrama do wielu kwestii to temat na osobny artykuł, jeśli nie małą książkę. Oto bowiem mamy serwis, który świetnie sobie radzi i jest jednym z najciekawszych mediów społecznościowych na świecie, kompletnie zaniedbuje swoje aplikacje. Coraz więcej użytkowników wykorzystuje programy firm trzecich, aby tam nadać zdjęciom odpowiedni wygląd i tylko wrzucić je na Instagrama. Tymczasem dostajemy aktualizację, w której dodane zostają… trzy nowe filtry.

To i tak już ogromny postęp, ponieważ przez ponad 2 lata na Instagramie nie pojawiły się kompletnie żadne nowe filtry. To zmieniło się w grudniu 2014 roku, kiedy do aplikacji dodano 5 filtrów. Teraz, nieco ponad 4 miesiące później, do kolekcji dochodzą 3 kolejne, więc można mówić o pewnego rodzaju przełomie. Nowe filtry nazywają się – Lark, Reyes oraz Juno.

Poza tym Instagram dodał jeszcze jedną rzecz – możliwość używania emoji w hashtagach. I nawet nie wiem, jak to skomentować. Powiem szczerze, że ani mnie to nie ziębi, ani nie grzeje. Ot kompletnie nic nie wnosząca nowość, z której pewnie niektórzy będą korzystać, ale nie jest to jakiś „killer feature”.

instagram-nowe-filtry

Nie wydaje mi się jednak, aby wprowadzenie 3 nowych filtrów miało cokolwiek zmienić. Instagram chyba nie ma pomysłu na dalszy rozwój. Ostatnią, dużą zmianą było dodanie możliwość nagrywania krótkich filmów, czyli tak naprawdę skopiowanie cudzego pomysłu, w tym przypadku Vine’a. I tak niewiele to zmieniło, bo to cały czas zdjęcia są głównym elementem serwisu. I tak oto mamy Instagrama, który praktycznie nie zmienił się przez wiele ostatnich miesięcy i nic nie zapowiada, aby miał się zmienić.

Na razie to wystarczy. Instagram cały czas rośnie i staje się ważnym elementem w strategii marketingowej wielu marek i blogerów. Ale wszystko trwa do czasu. Nasza-klasa również święciła tryumfy aż nie pojawił się ktoś lepsze, w tym przypadku Facebook, a szefowie Nk.pl się pogubili i nie mieli pomysłu na dalszy rozwój. Instagrama może czekać to samo. Nie mówię, że tak rzeczywiście będzie, ale nic ekscytującego się nie wydarzyło w kontekście tej usługi przez wiele, wiele miesięcy. Zupełnie inaczej jest w przypadku Facebooka, do którego Insta należy.

Nowa wersja Instagrama jest już dostępna na Androida oraz iOS-a.